Wniosek o tymczasowy areszt dla 31-latka, który w poniedziałek na przejściu dla pieszych w Mikołowie śmiertelnie potracił dwie nastolatki, został odrzucony. Taką decyzję wieczorem podjął tamtejszy sąd rejonowy.

Służby na miejscu wypadku /Tomasz /Gorąca Linia RMF FM

Tymczasowego aresztowania kierowcy chciała prokuratura argumentując to wysoką kara, jaka mu grozi. Teraz może zaskarżyć tę decyzję - nie wiadomo jeszcze, czy tak właśnie zrobi.

Dziś mężczyzna usłyszał zarzut spowodowania wypadku ze skutkiem śmiertelnym. 

Nie dostosował prędkości jazdy do panujących warunków drogowych. Nie obserwował należycie przedpola jazdy, nie zachował szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do oznakowanego przejścia dla pieszych - wyliczała w rozmowie z RMF FM Maria Zaremba z mikołowskiej prokuratury. Jak dodała, 31-latek odmówił złożenia wyjaśnień i nie odpowiadał na zadawane mu pytania.

W poniedziałkowym wypadku zginęła 13-latka i jej o rok starsza koleżanka. 20-letni mężczyzna trafił do szpitala. Według ustaleń prokuratury, nie można mówić o tym, że piesi wtargnęli na jezdnię.

Badanie kierowcy alkomatem po wypadku wykazało, że był trzeźwy. Potem pobrano mu krew do dalszych badań - ich wyniki nie są jeszcze znane. 

W ubiegłym roku na drogach w Śląskiem zginęło 99 pieszych. W tym roku ponad 60 osób. Ale, zdaniem policji, od lat najgorszy pod względem wypadków jest grudzień.

Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.

(mn)