299 - tyle jest w Polsce pomników, tablic i innych symboli upamiętniających żołnierzy sowieckich - ustalił dziennikarz RMF FM Krzysztof Zasada. Pomników bronią rosyjskie władze, a według naszych informacji, dwie decyzje polskich samorządowców mogą oburzyć Moskwę.

Pomnik Braterstwa Broni w Warszawie, wzniesiony w hołdzie żołnierzom Armii Czerwonej poległym podczas II wojny światowej (zdjęcie archiwalne) /CAF /PAP

To po pierwsze - jak ustalił Krzysztof Zasada - możliwa decyzja o przeniesieniu stołecznego Pomnika Braterstwa Broni, czyli pomnika "czterech śpiących", z magazynów, w których obecnie się znajduje, na cmentarz-mauzoleum żołnierzy radzieckich. Tę lokalizację rekomenduje Rada Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa.

Poważniejsze skutki może jednak wywołać spodziewana lada dzień decyzja władz Szczecina o usunięciu dwóch pomników i przebudowie trzeciego.

Jak powiedział naszemu dziennikarzowi Adam Siwek z Rady Ochrony Pamięci Walk i Męczeństwa, zgodnie z nowymi wytycznymi, władze centralne dają zielone światło takim samorządowym inicjatywom, a Rosjanie są o nich jedynie informowani.

Nie wyobrażam sobie, żebyśmy warunkowali jakiekolwiek działania na terenie Polski zgodą strony rosyjskiej - jest to dosyć daleko idąca ingerencja w suwerenność Polski - podkreślił Siwek.

Zaznaczył jednocześnie, że niezmiennie chronimy i utrzymujemy cmentarze żołnierzy radzieckich. Tych miejsc jest w Polsce około siedmiuset.

(edbie)