Beata Szydło poinformowała, że podczas dzisiejszego posiedzenia rząd przyjął projekt ustawy dotyczący utworzenia tzw. sieci szpitali. "To nie jest łatwa reforma, ale jesteśmy do niej dobrze przygotowani" - zapewniła premier podczas konferencji prasowej. Zdanie odrębne do projektu ustawy zgłosił wicepremier Jarosław Gowin. Zmiany dotyczące sieci szpitali będą obowiązywały od 1 października.

Premier Beata Szydło i minister zdrowia Konstanty Radziwiłł podczas konferencji prasowej po posiedzeniu rządu /Radek Pietruszka /PAP

To jest początek naszej kolejnej reformy, którą zobowiązaliśmy się przeprowadzić. W kampanii wyborczej mówiliśmy o tym, że służba zdrowia wymaga reformy, że obecny system nie spełnia oczekiwań przede wszystkim pacjentów - stwierdziła premier.

To nie jest łatwa reforma, ale jesteśmy do niej dobrze przygotowani - zaznaczyła Beata Szydło. To jest reforma, która zapewne będzie wywoływała i wywołuje już dyskusje, ale jesteśmy do niej dobrze przygotowani. Prace nad przygotowaniem tych projektów trwały bardzo długo, nie tylko teraz w czasie rządów PiS, tych kilkunastu miesięcy, ale już dużo wcześniej - powiedziała po zakończeniu posiedzenia rządu.

Premier przyznała, że zmiany w służbie zdrowia nie są łatwe. Musimy tutaj pogodzić i połączyć różne aspekty. Z jednej strony są pracownicy służby zdrowia, z drugiej strony są samorządy, lokalne społeczności - powiedziała Szydło.

"Wprowadzamy zmiany, myśląc przede wszystkim o pacjencie"

Ideą wokół której budujemy naszą reformę służby zdrowia jest idea, którą głosił, i o której mówił, świętej pamięci prof. Zbigniew Religa. Mówił o tym, że w centrum wszystkich działań służby zdrowia musi być pacjent - podkreśliła.

Wprowadzamy te zmiany, przede wszystkim myśląc właśnie o pacjencie. O tym, żeby była większa dostępność, żeby skrócić kolejki, żeby szpitale publiczne, samorządowe, powiatowe, które dzisiaj mają bardzo często kłopoty z finansowaniem usług, wreszcie mogły bezpiecznie myśleć o leczeniu pacjentów, a nie martwić się o to, że braknie im środków na zabezpieczenie dla pacjentów - powiedziała premier. 

Szydło dodała, że rząd chce wprowadzić takie zmiany, które zabezpieczą przede wszystkim pełną dostępność do podstawowych świadczeń dla wszystkich, bez względu, czy są ubezpieczeni czy nie. Według niej, wprowadzane rozwiązania mają też "w znakomity sposób" skrócić kolejki, bo w każdym szpitalu będzie całodobowa podstawowa opieka medyczna. Ma to zmniejszyć obciążenie szpitalnych oddziałów ratunkowych.

Zmiany będą obowiązywały od 1 października

Zmiany dotyczące sieci szpitali będą obowiązywały od 1 października, a nie od 1 lipca jak wcześniej planowano - poinformowała Szydło. Jak wyjaśniła, da to więcej czasu na lepsze przygotowanie się do wprowadzenia zmian.

Premier powiedziała, że zmiany muszą być wprowadzone "w miarę szybko". Ale też zdajemy sobie sprawę, że tak wrażliwy obszar, jakim jest służba zdrowia musi być dokładnie skonsultowany, wydyskutowany i wszyscy muszą mieć szeroką informację na temat proponowanych przez nas zmian - zaznaczyła.

Dlatego pan minister Radziwiłł wprowadził dziś na posiedzeniu rządu autopoprawkę, która powoduje, iż te zmiany przyjęte dziś na rządzie - oczywiście, jeśli zostaną zaakceptowane przez parlament - będą obowiązywały nie tak jak wcześniej planowaliśmy od 1 lipca, ale dopiero od 1 października tego roku - poinformowała Szydło. To daje nam dłuższy czas na dobre przepracowanie tego projektu w Sejmie i w Senacie, ale również daje nam dłuższy czas na lepsze przygotowanie się do wprowadzenia tych zmian - wyjaśniła.

Radziwiłł: To ważny dzień w drodze reformowania systemu służby zdrowia

To ważny dzień w drodze reformowania systemu służby zdrowia; systemu, który dzisiaj nie zadowala w zasadzie nikogo - oświadczył następnie minister zdrowia Konstanty Radziwiłł. Wskazał, że system krytycznie oceniają pracownicy, zarządzający, właściciele placówek medycznych, a przede wszystkim pacjenci.

Ludzie chorzy często przeżywają w systemie gehennę i trzeba już z tym skończyć, a żeby skończyć trzeba dokonać zmiany i ta zmiana musi być istotna, dlatego że to co teraz dzieje się z pacjentami jest nie do zaakceptowania - powiedział. Ocenił, że pacjenci czują się zagubieni w systemie i sami muszą organizować sobie opiekę. Podkreślił, że opieka nad pacjentem powinna być skoordynowana.

Minister ocenił, że obecnie "pierwszym wstydliwym miejscem, którym dzieje się coś bardzo niedobrego jest izba przyjęć lub szpitalny oddział ratunkowy". Powiedział, że w tych miejscach na pomoc czekają tłumy pacjentów, wśród których są zarówno osoby ciężko chore potrzebujące pilnej pomocy lekarskiej, jak i ci, którzy nie zdążyli zgłosić się na wizytę u lekarza pierwszego kontaktu.

Radziwiłł poinformował, że zgodnie z projektem przy każdej izbie przyjęć lub szpitalnym oddziale ratunkowym będzie przychodnia nocnej i świątecznej pomocy lekarskiej. To bardzo ważna zmiana, o którą od dawna postulowano - zaznaczył.

"Straszenie masowymi likwidacjami szpitali jest powtarzanie nieprawdy"

Bardzo ważnym elementem tej sieci jest to, że zabezpieczany przede wszystkim te ważne - z punktu widzenia lokalnego - najmniejsze szpitale. Żaden szpital powiatowy nie będzie zlikwidowany, jeśli jest jedynym w powiecie. Straszenie o masowych likwidacjach szpitali w związku z tą siecią jest powtarzanie nieprawdy - podkreślił minister. 

Jak dodał, ustawa formułuje jasne kryteria włączenia placówek do sieci. Pozostałe szpitale, które nie wejdą do sieci, na warunkach opisanych dotychczasowymi przepisami, będą mogły startować w konkursach na świadczenia, które nie będą objęte siecią - zaznaczył. 

Dzięki sieci wkraczamy na drogę porządkowania całego systemu opieki zdrowotnej. (...) To koniec z podziałem pacjentów na lepszych i gorszych. Zjawiskiem bardzo wstydliwym dla systemu, ale często spotykanym, było poszukiwanie lepszych pacjentów, bardziej atrakcyjnych, na których można zarobić i unikanie takich, którzy byli mniej atrakcyjni, których choroby, czy procedury niezbędne do wykonania, nie przynosiły zysku. To jest zjawisko haniebne. Ono nie może być kontynuowane - mówił minister.

Szydło i Radziwiłł podkreślili, że ustawa dotycząca sieci szpitali to jeden z elementów pakietu, w którym się znajdą się ustawy o podstawowej opiece medycznej, ratownictwie medycznym i likwidacji NFZ. 

"Liczę, że od 2018 r. nakłady na służbę zdrowia będą podwyższane"

Potrzebne jest przesunięcie priorytetów w wydatkach publicznych; liczę, że od 2018 r. nakłady na służbę zdrowia będą podwyższane - powiedział  minister zdrowia. Dodał, że wzrost nakładów na zdrowie nie spowoduje podwyższenia podatków.

Radziwiłł ocenił, że obecnie system ochrony zdrowia "jest chaotyczny" i można mieć wątpliwości, czy środki na niego przeznaczone są wydawane racjonalnie. Zdaniem ministra system należy uporządkować, by rozsądnie dysponować posiadanymi zasobami. To są nie tylko kwestie finansów, ale także np. kadry - zaznaczył. Jak mówił, MZ zwiększa nabór na studia medyczne; wprowadzono też system IOWISZ wykorzystywany przy ocenie, czy planowana inwestycja jest celowa.

Radziwiłł przypomniał, że Światowa Organizacja Zdrowia rekomenduje, by kraje o podobnym jak Polska poziomie zamożności na ochronę zdrowia przeznaczały 6 proc. PKB., podczas gdy obecnie w Polsce jest to ok. 4,5 proc. PBK. Ta różnica jest tak ogromna, że nie da się jej naprawić w ciągu jednej chwili - ocenił.

Jarosław Gowin zgłosił "zdanie odrębne"

Beata Szydło poinformowała także, że zdanie odrębne do projektu ustawy o sieci szpitali zgłosił wicepremier, minister nauki i szkolnictwa wyższego Jarosław Gowin. Zaznaczyła, że nie podziela i nie rozumie tych zastrzeżeń.

Rząd przyjął dzisiaj projekt ustawy. Do projektu zostało złożone zdanie odrębne przez pana wicepremiera Jarosława Gowina. On ma oczywiście do tego prawo. Natomiast ja nie podzielam jego obaw, ani też nie bardzo rozumiem te zastrzeżenia, które on zgłaszał, ale tak, jak powiedziałam, ma prawo do tego, by takie zdanie odrębne zgłosić i zapewne w trakcie prac parlamentarnych będzie jeszcze możliwość i okazja do tego, ażeby mógł poprawki zgłosić do projektu, które będą go satysfakcjonowały - powiedział premier na konferencji prasowej. 

Gowin wyraził swoje wątpliwości w sobotę w Chorzowie mówiąc, że należy zrezygnować zaproponowanych przez ministra zdrowia Konstantego Radziwiłła zmian lub przeprowadzić pilotaż, by przetestować to rozwiązanie. Według wicepremiera, projektowana ustawa mogłaby "wręcz doprowadzić do pogorszenia opieki zdrowotnej".

Co przewiduje projekt ustawy o tzw. sieci szpitali?

Projekt dotyczący utworzenia systemu podstawowego szpitalnego zabezpieczenia świadczeń opieki zdrowotnej (PSZ), czyli tzw. sieci szpitali przewiduje, że w sieci będą mogły znaleźć się szpitale, które od co najmniej dwóch lat mają umowę z NFZ i w których funkcjonuje izba przyjęć, albo szpitalny oddział ratunkowy (drugiego warunku nie będą musiały spełniać szpitale ogólnopolskie, onkologiczne i pulmonologiczne). Placówki zakwalifikowane do sieci będą miały gwarantowaną umowę z NFZ.

Na funkcjonowanie tego systemu przeznaczone będzie ok. 91 proc. środków, z których obecnie finansowane jest leczenie szpitalne. Placówki, które nie zostaną zakwalifikowane do sieci, nadal będą mogły być kontraktowane w oparciu o postępowanie konkursowe.

Według resortu zdrowia, rozwiązania te poprawią organizację udzielania świadczeń przez szpitale oraz przychodnie przyszpitalne, a także ułatwią dostęp do leczenia specjalistycznego. Projektowane przepisy mają też pozwolić na optymalizację liczby oddziałów specjalistycznych i umożliwić lepszą koordynację świadczeń szpitalnych i ambulatoryjnych. 

(ph)