Urzędnicy od lat mają obowiązek wpisywania otrzymywanych prezentów do tzw. Rejestru Korzyści. Dostępny publicznie wykaz tych prezentów to swojego rodzaju ranking znaczenia poszczególnych postaci, ale i kopalnia osobliwości, gdzie drewniana miniatura motocykla sąsiaduje z fińskim pistoletem maszynowym i obrazem "Kolegiata w Sieradzu".

Premier znaczy pierwszy

Pod względem znaczenia pierwsze miejsce przypada naturalnie premierowi, obdarowywanemu nieustannie i wciąż rejestr uzupełniającemu. Wśród niezliczonych albumów, spinek do koszuli, piór wiecznych niepoślednich marek i grafik, w ciągu ostatniego roku szefowi rządu zdarzyło się otrzymać m.in. zambijską metaloplastykę, płaskorzeźbę z RPA, odlew specjalnie wyhodowanej odmiany storczyka "Ascocenda Donald Malgorzata" (od premiera Singapuru), a także... banknot 100-złotowy, wszelako nie w charakterze łapówki, a pamiątki, bo po pierwsze - z 1934 roku, a po drugie - otrzymany oficjalnie od Związku Banków Polskich.

Wyjazdy, darowizny (najczęściej od rodziców), mieszkania (też od rodziców), tablety, telefony, medale, a nawet... lot balonem - oto, co posłowie wpisują do rejestru korzyści. Mają obowiązek umieścić w nim wszystkie prezenty warte więcej niż połowa najniższej pensji, co w tej chwili wynosi mniej... czytaj więcej

Na tle szczodrości głów państw grawerowany kubek od sekretarza generalnego ONZ czy pamiątkowe koszulki reprezentacji Japonii w piłce nożnej wypadają dość skromnie. Nie wytrzymują też konkurencji choćby z pozłacanymi spinkami do koszuli i pamiątkowym nożem myśliwskim od premiera Rumunii. Swojego rodzaju egzotyką są zaś prezenty od organizacji bądź instytucji krajowych: drewniana miniatura motocykla od podopiecznych domu opieki, metaloplastyka od dowództwa 2. Skrzydła Lotnictwa Taktycznego czy lampka dróżnicza kolejowa oraz długopis od Związku Zawodowego Pracowników PKP.

Rejestr Korzyści szefa rządu

Ministerstwo Swoistych Zgłoszeń

Drugi pod względem liczby zgłaszanych podarunków jest w rządzie szef MSZ Radosław Sikorski. Jego rejestr również pełen jest podarunków dość szablonowych, jak kryształy, wazy i pióra zacnych marek. Znaleźć w nim można jednak kilka wpisów mocno nietypowych. Otrzymany od współpracowników na 50. urodziny ozdobny zegar typu Boulle nie wyczerpuje wcale listy osobliwości, podobnie, jak nie robi tego portret ministra Sikorskiego jako towarzysza mudżahedinów od dyrektora Muzeum Dżihadu Przeciwko Komunizmowi w Heracie. Wrażenie z pewnością robi jednak umieszczony w Rejestrze Korzyści lot balonem z synem, ufundowany przez konsula honorowego podczas pobytu w Turcji. A jeśli i to nie zaskakuje - zostaje otrzymany na 50. urodziny od ministra spraw zagranicznych Finlandii... pistolet maszynowy Suomi KP/31 - broń używana na froncie fińsko-radzieckim w 1944 roku.

Rejestr Korzyści ministra spraw zagranicznych Radosława Sikorskiego

Podarunkowy peleton

Wśród członków rządu - poza jego szefem i szefem dyplomacji - liczbą prezentów wyróżnia się jeszcze minister kultury, pracowicie wymieniający ze swoimi odpowiednikami i instytucjami w kraju i za granicą niezliczone wręcz albumy, zestawy płyt, obrazy, pamiątkowe odlewy, jubileuszowe wydawnictwa, puchary, plakaty itp. Ożywienie do dość szablonowego Rejestru Korzyści Bogdana Zdrojewskiego z pewnością wprowadzają jednak ćmielowska porcelana i elementy munduru wrocławskiego Bractwa Kurkowego.

Rejestr Korzyści ministra kultury Bogdana Zdrojewskiego

Pozostali członkowie rządu swoje rejestry uzupełniają skromnie. Wicepremier Elżbieta Bieńkowska - otrzymanym w grudniu mundurem kolejarskim, wicepremier Janusz Piechociński - ozdobnymi: misą, talerzem, zestawem kawowym i obrazem "Panorama pól".

Minister edukacji Joanna Kluzik-Rostkowska wpisała do rejestru afgańską suknię ludową, jej poprzedniczka Krystyna Szumilas - otrzymany na koniec urzędowania od pracowników resortu obraz. Minister finansów do rejestru wpisał kartę wstępu na targi poznańskie, minister sportu - akwarelę "Kolegiata w Sieradzu"... Życie szeregowych ministrów podarunkami raczej nie rozpieszcza.

Co pisze się w rejestr

Dość często wpisywaniu do Rejestru Korzyści otrzymywanych prezentów towarzyszą rozterki. Prawo nakazuje umieszczanie tam wszystkiego, czego wartość przekracza połowę płacy minimalnej. Dość często do rejestru trafiają więc rzeczy, co do których nie ma jasności, ile są warte (jak w przypadku sukni minister Kluzik-Rostkowskiej), jak też takie, co do których wątpliwości rozstrzygnięto li tylko dlatego, by dowartościować darczyńców.

Nie ma jednak wątpliwości, że np. podarowany ministrowi Bartłomiejowi Sienkiewiczowi przez szefa MSW Federacji Rosyjskiej zegarek z białego złota przekracza tę wartość i winien się w rejestrze znaleźć. Podobnie zresztą jak zegarek z emblematem Chińskiej Armii Ludowo-Wyzwoleńczej, jakim Tomasz Siemoniak został obdarowany przez ministra obrony Chin (razem z obrusem i kompletem serwet oraz miniaturą cesarskiego rydwanu).

Służby mundurowe żywią zresztą jakiś szczególny pociąg do wyrażania szacunku przez obdarowywanie się czasomierzami - szef MON od dowództwa GROM także otrzymał zegarek, uwzględniony w Rejestrze Korzyści.