Reklama

  • Punkty apteczne bez listy leków dopuszczonych do sprzedaży

    Sobota, 16 października 2010 (18:19)

    Mimo obietnic i upływu przepisowych 12 miesięcy resort zdrowia nie opublikował poprawionego wykazu lekarstw dopuszczonych do sprzedaży w punktach aptecznych - ustalił nasz reporter, Tomasz Fenske. Oznacza to, że znaczna część pacjentów z mniejszych miejscowości po najprostsze leki musi jeździć do miasta.

    Małe punkty apteczne działają tam, gdzie otwarcie dużej apteki byłoby zbyt kosztowne. Spis leków, który mogą sprzedawać pacjentom, publikowany jest na specjalnej liście. Wykaz określa konkretnie, jakie leki i w jakim opakowaniu mogą znajdować się w obrocie. Zgodnie z przepisami, jeśli zmieni się chociażby wielkość butelki czy liczba tabletek w opakowaniu, lek z listy wypada.

    W Ministerstwie Zdrowia nikt nie potrafił powiedzieć naszemu dziennikarzowi, dlaczego nowej listy jeszcze nie ma. Urzędnicy twierdzą, że została ona już wysłana do Rządowego Centrum Legislacyjnego. Jednak według pracowników tej instytucji taki projekt tam jeszcze nie dotarł.

    Niestety, cierpią na tym pacjenci, którzy bardzo często po leki muszą jechać kilka lub kilkanaście kilometrów.

    Reklama

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

    RMF FM

Reklama

Wasze komentarze (3)

  • 17.10.2010 (08:46)
    ~Fandango
    Jak zwykle p.Kopacz lekceważy sytuację zdrowotna w Polsce. Niedawno(tydzień temu) przeczytałem że zaczyna w Polsce coraz więcej ludzi chorować na grypę.
    2/3 zachorowań to świńska grypa czyli A/H1N1. ...
    Na zapytanie posła naszego sejmu czemu nie szczepi się polaków przeciw tej groźnej odmianie grypy p. Kopacz odpowiedziała iż służba zdrowia została zaszczepiona...
    Kpiny w biały dzień, nie pierwsze zresztą ze strony tej pani, bowiem nazywać ją ministrem zdrowia Polski to zwykłe nadużycie.
  • 16.10.2010 (20:51)
    ~kot
    ~kruszynaNiech żyje Kopacz [na własny koszt] i wreszcie straci nam się z oczu. Ta baba jak muchomor bezwstydny.
    za to ty sieznasz na wszystkim
  • 16.10.2010 (19:46)
    ~kruszyna
    Niech żyje Kopacz [na własny koszt] i wreszcie straci nam się z oczu. Ta baba jak muchomor bezwstydny.