Reklama

  • Prowadzili nielegalne wykopaliska

    Środa, 14 lipca 2010 (15:18)

    Policja w Łódzkiem zatrzymała dwóch mężczyzn, którzy nielegalnie prowadzili wykopaliska. 31-latek prowadził poszukiwania zabytkowych przedmiotów w okolicach Tuszyna i Brzezin. Wykopywał je z ziemi i zabierał do domu, swoją kolekcją chwalił się na portalu internetowym dla poszukiwaczy skarbów.

    Zdjęcie

       
    /policja.pl

    W mieszkaniu mężczyzny znaleziono wykrywacz metalu, a także 80 monet z XV, XVII i XIX wieku oraz z okresu międzywojennego, fragment sierpa z brązu z okresu rzymskiego, medaliki z wizerunkami świętych i guziki od mundurów wojskowych.

    Policja ustaliła, że w nielegalnych poszukiwaniach 31-latkowi towarzyszył jego o rok młodszy kolega. Z kolei w jego mieszkaniu znaleziono zabytkową misę oraz hełm i menażkę wojskową z kampanii wrześniowej. Ujawniono także amunicję wojskową i wydruki map satelitarnych z okolic Tuszyna.

    Jak informuje policja, zabezpieczone przedmioty zostaną przebadane przez biegłego archeologa. Jeśli okaże się, że przedmioty są zabytkami, mężczyznom może grozić kara do 10 lat więzienia.

    Reklama

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

    RMF24.pl on Facebook


     

Reklama

Wasze komentarze (25)

  • 03.02.2011 (12:00)
    ~mixer
    Idiotyzmem jest to, że mamy ustawę która nie potrafi jasno zdefiniować pojęcia zabytku, traktując jako taki wszystko co pod ściółką leży. W okresie stagnacji naszych instytucji od zabytków i ich pozyskiwania oraz ŚCIGANIA pasjonatów, którym się "chce" jedyną alternatywą jest utrata tych przedmiotów poprzez powolny rozkład w ziemi przy całkowitej bierności polskiego państwa, które samo nie chce i komuś nie da.
    A swoją drogą to ciekawe, że np. w muzeach, instytucjach od zabytków itd pracują osoby z tytułami profesorów, mają dostęp do archiwuw i wszelkich dokumentów i... ktoś powinien tam powiedzieć "słuchajcie - trzeba, pojechać, poszukać i przywieźć".
    No ale cóż. Chcieć trzeba chcieć. Chyba, że taki pomysł to zbyt duży wysiłek intelektualny.
  • 26.07.2010 (13:22)
    ~K.
    Szkoda chłopaków i tego, że u nas są tak głupie przepisy. Podejrzewam, że w ten sposób marnuje się wiele fajnych znalezisk, a archeolodzy mogą się jedynie pochwalić garnkiem monet znalezionym raz na sto lat. Czytałem, że np. we Francji jest podział 50/50 od wartości i to jest super. Natomiast u nas pewnie każdy kto coś znajdzie woli milczeć, bo z tego co widzę może mieć tylko problemy. W taki sposób to my nigdy bursztynowej komnaty oficjalnie nie odnajdziemy, bo znalazca w nagrodę pójdzie siedzieć, więc będzie ją wolał przerobić na medaliki. Pewnie ktoś zaraz wypomni, że chodzi o dewastację, bo znalazca amator nie jest ekspertem i może przedmiot nieumiejętnie uszkodzić. Więc lepiej niech skarby gniją w ziemi albo walają się po domach (nie)szczęśliwych znalazców.
    Może ktoś mądry pomyślałby nad zmianą tej niewdzięcznej ustawy?
  • 24.07.2010 (03:10)
    ~cziken
    Kolego trzymaj się i nie przejmuj się pajacami, którym najwyraźniej nudzi się siedząc na dupie przed monitorem. Walcz o swoje i nie poddawaj się. Nie tylko Ty przez to przechodzisz. Trzeba czekać na lepsze czasy, aż nowe pokolenie dojdzie do władzy. Wtedy może będzie normalnie. Póki co ten kraj to dalej PRL.
  • 20.07.2010 (17:10)
    ~placek 69
    Co za spektakularna akcja Policji ,ten który wykminił tych złoczyńców musi być z siebie dumny ???Jeśli pieniądze z naszych podatków w dalszym ciągu będą finansować tak znakomite akcje policji wymierzone w tą siatkę poszukiwaczy guzików,to ja pierdzielę nigdy nie przestanę pracować na czarno??? HALA MADRID !!!
  • 18.07.2010 (23:20)
    ~as
    chory kraj.... łapmy i zamykajmy babcie i dziadków, przedszkolaków i innych za wymyślone przestępstwa !