Prokuratura wszczęła postępowanie sprawdzające w sprawie fundacji Aleksandra Kwaśniewskiego. Zastępca prokuratora generalnego Jerzy Engelking zapowiada zbadanie doniesień medialnych, jakie pojawiły się w sprawie „Amicus Europae” w ostatnich dniach.

Nie mamy nic do ukrycia - zapewnia dyrektor Amicus Europae i dodaje, że jeśli prokuratura zamierza badać źródła finansowania tej fundacji to - jak się wyraził - zaprasza. czytaj więcej

Engelking zapewnia, że decyzja ma charakter prawny, a nie polityczny. Bardzo często politycy - bez względu na to, z której strony się wywodzą - podnoszą taki argument. Proszę uwierzyć, że ta sprawa nie ma żadnego charakteru politycznego - zaznacza.

Engelking nie mówi na razie o szczegółowych podejrzeniach. Z resztą sam dodaje, że nie wszystko zostało już postanowione – nie wiadomo na przykład, która prokuratura zajmie się śledztwem.

Jeszcze nie wiem, która prokuratura zajmie się fundacją. Taką decyzję miałem podjąć w dniu dzisiejszym, ale otrzymałem informację, że jeden z parlamentarzystów ma zamiar w dniu jutrzejszym złożyć pismo w tej sprawie i podać szereg okoliczności, które mogą wskazywać o właściwości miejscowej tejże prokuratury, która poprowadzi czynności sprawdzające - zaznacza zastępca prokuratora generalnego.

Kim jest tajemniczy parlamentarzysta? Tego na razie nie wiemy.

Przypomnijmy. Potentat naftowy oraz zięć byłego prezydenta Ukrainy Leonida Kuczmy Wiktor Pińczuk był w zeszłym roku jedynym poważnym donatorem fundacji "Amicus Europae". Fundacja Aleksandra Kwaśniewskiego dostała od niego 892 822 zł, a kwoty od innych darczyńców to w sumie 5 tys. zł.

Główną misją „Amicus Europae” jest popieranie integracji europejskiej, a także wspieranie procesów mających na celu rozwiązanie politycznych i regionalnych konfliktów w Europie. Do zadań statutowych należy m.in. organizowanie konferencji i opracowywanie raportów.