​Premier Mateusz Morawiecki wrócił do kraju w związku z zaplanowanym spotkaniem z ministrem koordynatorem służb specjalnych Mariuszem Kamińskim i szefem Agencji Wywiadu - dowiedziała się PAP ze źródeł zbliżonych do rządu. Do spotkania doszło w piątek późnym wieczorem.

Premier Mateusz Morawiecki /STEPHANIE LECOCQ /PAP/EPA

W spotkaniu uczestniczyli koordynator służb specjalnych Mariusz Kamiński i szef Agencji Wywiadu Piotr Krawczyk.

Mateusz Morawiecki w piątek brał udział w szczycie unijnym w Brukseli, w sesji dotyczącej strefy euro. Szczyt opuścił przed jego zakończeniem, zanim unijni przywódcy podjęli decyzję w sprawie zielonego światła na przejście do kolejnego etapu rozmów ws. Brexitu. Polskie służby dyplomatyczne poinformowały, że musiał wylecieć wcześniej z powodu obowiązków w kraju.

Pytany o przyczynę wcześniejszego powrotu premier powiedział dziennikarzom, że aby przyjechać na szczyt UE, musiał skondensować wiele spotkań w Polsce. Mój kalendarz był dość wypełniony wcześniej - wyjaśnił. Jak dodał, "zrezygnował z bardzo wielu rzeczy", ale jest kilka spraw, kilka bardzo pilnych, tajnych dokumentów, które na niego czekają i kilka spotkań, które będzie musiał odbyć. Dlatego, jak mówił, udaje się do Kancelarii Prezesa Rady Ministrów.

Pytany, czy nie jest to kwestia spotkania wigilijnego zorganizowanego w piątek przez PiS w Sejmie odparł, "że jeśli znajdzie czas, to spotka się z częścią klubu PiS po południu". Jest szereg innych tematów, które mnie bardzo pilnie ściągnęły do Polski - oświadczył Morawiecki.

Informację o spotkaniu premiera z szefem Agencji Wywiadu i ministrem koordynatorem służb specjalnych jak pierwsze podały "Wiadomości" TVP.


(ł)