Reklama

  • Potężna broń służy jako zwykły głośnik. Policyjny system LRAD pod lupą prokuratury

    Środa, 9 stycznia 2013 (13:33)

    Warszawska prokuratura wszczęła śledztwo w sprawie zakupu przez policję systemu LRAD - dowiedział się reporter RMF FM Krzysztof Zasada. LRAD to specjalne głośniki do rozpraszania demonstracji. Przetarg na te urządzenia zakwestionowała Najwyższa Izba Kontroli.

    Zdjęcie

    System miał służyć jako broń przeciw agresywnym demonstrantom, a jest wykorzystywany jako... głośnik /Jacek Turczyk /PAP
    System miał służyć jako broń przeciw agresywnym demonstrantom, a jest wykorzystywany jako... głośnik
    /Jacek Turczyk /PAP

    Zobacz również:

    Śledczy mają podejrzenia, że w trakcie przetargu doszło do przestępstwa urzędniczego - przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków. Chodzi o zakup mobilnych urządzeń nagłośnieniowych LRAD, które miały być wykorzystywane między innymi do rozpraszania manifestacji. Ta kosztowna inwestycja budzi kontrowersje, bo polskie prawo nie pozwala na wykorzystywanie wszystkich funkcji nowoczesnych urządzeń. Okazuje się, że w praktyce LRAD, który daje m.in. możliwość uderzenia potężną falą dźwiękową powodująca ból, służy jedynie do... wydawania komunikatów.

    Absurdalne zakupy

    Z raportu opublikowanego kilka tygodni temu przez Najwyższą Izbę Kontroli wynika, że zakup urządzeń LRAD przez polską policję był nierzetelny, a korzystanie ze wszystkich możliwości tego sprzętu jest nielegalne. W związku z tym policja ma teraz nie nowoczesny sprzęt, ale 6 najdroższych głośników na świecie (każdy kosztował ponad 150 tys. zł), w których dezaktywowano moduł odpowiedzialny za wydawanie dźwięku o wysokiej częstotliwości.
    Zakup urządzeń LRAD budzi kontrowersje jeszcze z jednego powodu. Policjanci używają ich bardzo rzadko. Od grudnia 2010 roku warszawski zestaw LRAD wyjeżdżał z garażu jako głośnik (co nie znaczy, że był używany) 114 razy. Oddziały prewencji w Gdańsku, Krakowie, Wrocławiu, Łodzi i Poznaniu od grudnia 2010 do września ubiegłego roku w ogóle nie korzystały z LRAD-ów. W ciągu kolejnych 9 miesięcy tych pięć komend skorzystało z nich łącznie... 18 razy.

    KGP nie widzi problemu

    Jeszcze w listopadzie rzecznik Komendy Głównej Policji Mariusz Sokołowski bronił zakupu urządzeń LRAD. Przekonywał, że nie będą one wykorzystywane jako środek przymusu bezpośredniego. Podkreślał też, że policja zdecydowała się na tę inwestycję, bo potrzebowała dobrych urządzeń nagłaśniających.
    Przy licznych manifestacjach i zgromadzeniach policja potrzebuje systemu nagłośnienia, który pozwala na dotarcie do tysiąca ludzi. Stary system już nie spełniał swojej roli
    - wyjaśniał. Dodatkowe funkcje tych urządzeń nie są i nie będą wykorzystywane, ponieważ nie pozwala na to prawo - podsumował kategorycznie.

    LRAD to urządzenia nagłośnieniowe, zaopatrzone w moduł, który umożliwia emitowanie dźwięku o wysokiej częstotliwości. Sygnał taki wywołuje poczucie oszołomienia dzięki przekroczeniu progu bólu (przy natężeniu 130-150 decybeli), a także silne dolegliwości aparatu słuchu i ból głowy. System należy do tzw. non-lethal weapons, czyli broni niezabijającej. Stosowany jest głównie przez armię w operacjach przeciwko tłumom.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Skomentuj artykuł: Potężna broń służy jako zwykły głośnik. Policyjny system LRAD pod lupą prokuratury

Wasze komentarze (29)

Dodaj komentarz
lipton25

~lipton25 -

a pan Sokołowski jak zwykle broni kolegów z KGP nie wiem co musiało by się stać żeby powiedział o nich prawdę że robią jeden błąd za drugim mam wrażenie że nawet gdyby napluli mu w twarz to on powie że deszcz pada :/ no ale co się robi dla kariery i wysokiej grupy

glina

~glina -

a e-posterunek?? było i jest wiele tak "udanych" zakupów. CBA do roboty....

/;

~/; -

w poLSCE to tylko jest kasa na policję czyżby władza czegoś śię bała?

bywaly

bywaly -

A czy jakiś mądry policjant policzył ile będą kosztowały podatników odszkodowania za uszkodzenie słuchu osób potraktowanych LRADem?

gość

~gość -

ksiądz ze słowem bożym dociera do setek tysięcy ludzi (a nie tysiąca), bez sprzętu za 1mln 300 tys. zł.

ciekawe ile corek:-)

~ciekawe ile corek:-) -

Bo wszyscy w Policji to jedna rodzina starsi czy młodsi chłopak czy dziewczyna:-))) Więc bawmy się hej bawmy sie!!!!!

jack

~jack -

Zapomnieliście jeszcze o SWD za 80 mln złotych to jest dopiero bubel a jak było coś dobrego jak EKSD to zlikwidowali

blue

~blue -

A sprawdził ktos kiedys ilu synów i corek komendantow wojewodzkich i wysokich oficerow pracuje w policji i na jakich wysokich stanowiskach?

niebieski

~niebieski -

prokuratura się zajmie hahaha,rapacki,matejuk, a najbardziej trela wywalone miliony w błoto,laptopy do e-posterunku ,do których nie kupiono drukarek mobilnych (sam laptopowy gniot 700 0 zł za sztukę-taki sa kosztuje niecałe 2500 i co i gówno,małe pytanie ten kurdupel matejuk wykupił już na własność willę we wrocku za grosze,którą odremontowano na koszt Policji?

zP

~zP -

a czy to pierwszy taki "udany" zakup dajcie se luz i nie ma do tego nic wspólnego kto rządził formacją, czy emeryci czy też młodsi - kompetencje, tj. to, ktoś podejmuje decyzje, ustala programy na tematy, o których nie ma zielonego pojęcia, a ew. znajomość przedmiotu kub zasada jak to zrobić bierze się z książek - taka jest prawda są fachowcy i karierowicze (nieudacznicy)