Nowoczesność, rozwój i pokój zdominowały dwudniowe obrady kongresu Prawa i Sprawiedliwości w krakowskiej Nowej Hucie. Kongres uchwalił nowy, koncentrujący się w znacznym stopniu na gospodarce program partii. Jarosław Kaczyński zaprezentował natomiast nowy wizerunek - przepraszał i wzywał do pokoju w polityce.

Spotkanie z pustymi krzesłami nie miałoby sensu – tak szef gabinetu politycznego premiera Sławomir Nowak uzasadnia odrzucenie przez Donalda Tuska zaproszenia na spotkanie z politykami PiS-u. Szef rządu chciał się spotkać z politykami Prawa i Sprawiedliwości na kongresie tej partii, a nie po jego... czytaj więcej

Przez dwa dni PiS starało się zaprezentować jako partia merytoryczna. Zorganizowano niemal dwadzieścia debat i paneli programowych. Kongresowi towarzyszyła również medialna akcja promocyjna pod hasłem "Czyny, nie słowa". Zarówno w nowym programie, jak i dwóch przemówieniach szefa partii często pojawiały się słowa "nowoczesność" i "rozwój", rzadko zaś można było usłyszeć o walce czy układzie i prawie wcale o lustracji.

W pierwszym dniu kongresu największa partia opozycyjna wezwała do pokojowego uprawiania polityki i zapomnienia koalicji PiS z Samoobroną i LPR. Pojawiły się również przeprosiny pod adresem przedstawicieli polskiej inteligencji.

Polskie społeczeństwo przeżywało wielkie wstrząsy, wielkie traumy i chce spokoju - mówił Jarosław Kaczyński. Do tej potrzeby trzeba dostosować sposób uprawiania polityki - dodał. Podkreślił również, że w życiu publicznym powinna mieć miejsce konkurencja, a nie ostre starcie. Pokój, a nie wojna.

Zdaniem prezesa PiS, sukces Polaków polegać ma na budowie Polski nowoczesnej, zasobnej, solidarnej, bezpiecznej. To jest IV Rzeczpospolita - ta Polska sukcesu - podkreślił Jarosław Kaczyński.

W niedzielę Jarosław Kaczyński mówił natomiast o zwracaniu się ku przyszłości. Zaznaczył, że PiS zamierza rządzić po przejęciu władzy w dobrym stylu, a jego celem jest nowoczesne państwo, nowoczesna gospodarka, nowoczesny naród:

Partia Jarosława Kaczyńskiego rozpoczęła ofensywę polityczną. Telewizyjne spoty, billboardy, wielki trzydniowy kongres mają udowodnić Polakom, że Prawo i Sprawiedliwość powinno powrócić do władzy. Czy ofensywa PiS niepokoi Platformę Obywatelską? Oficjalnie – ani trochę. czytaj więcej

W niedzielę delegaci Prawa i Sprawiedliwości jednogłośnie przyjęli program "Polska nowoczesna, solidarna i bezpieczna", który w znacznym stopniu koncentruje się na tematyce rozwoju, finansach i gospodarce. Zawiera również propozycje zmiany konstytucji, w tym reformy parlamentu oraz uregulowania kompetencji premiera i prezydenta.

W czasie kongresu mocno eksponowano specjalistki partii od spraw ekonomicznych i społecznych. Aleksandra Natalli-Świat, Grażyna Gęsicka i Joanna Kluzik-Rostkowska prowadziły dwie z głównych debat kongresowych. Entuzjazm delegatów wzbudził natomiast współprowadzący debatę o bezpieczeństwie, były minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro.

Według specjalisty od marketingu politycznego dr Wojciecha Jabłońskiego, przemówienie Jarosława Kaczyńskiego nie zawierało konkretów. W podobnym tonie wystąpienie prezesa PiS oceniał rownież dr Jarosław Flis z Uniwersytetu Jagiellońskiego. Jego zdaniem, w przemówieniu znalazło się zaskakująco mało konkretów, a zbyt wiele życzeń.

Politolog z Uniwersytetu Śląskiego dr Marek Migalski uważa natomiast, że wystąpienie Jarosława Kaczyńskiego zostało skonstruowane tak, by umożliwić partii pozyskanie nowych wyborców przy utrzymaniu starego elektoratu.