My, jako Prawo i Sprawiedliwość, opowiadamy się za tym, aby lecznicza marihuana była dostępna na receptę w aptekach - mówi rzecznik PiS Beata Mazurek. "Mam nadzieję, że komisja zdrowia jak najszybciej swoje prace zakończy i prześle projekt sprawozdania pod obrady parlamentu" - powiedziała Mazurek na konferencji prasowej.

Medyczna marihuana / Maciej Kulczyński /PAP

Sejmowa podkomisja zajmująca się poselskim, złożonym przez klub Kukiz'15, projektem nowelizacji dot. medycznego wykorzystania marihuany, nadal nie zakończyła prac - mimo że komisja zdrowia wyznaczyła ich termin na koniec listopada ubiegłego roku.

Wiceszef sejmowej komisji zdrowia zapewnił dziś, że w ciągu kilku tygodni projekt ustawy o leczniczym zastosowaniu marihuany trafi do marszałka Sejmu. Tomasz Latos z PiS tłumaczy, że ustawa utknęła w podkomisji z powodu uszczelniania przepisów. Latos podkreśla, że chodzi o to, by leki trafiły tylko do chorych. Podkomisja skończyła jednak prace już w październiku. Te wszystkie problemy, które były w ostatnim czasie są też związane z protestem, który był w Sejm, Sejm normalnie nie funkcjonował - twierdzi Tomasz Latos.

Zastrzeżenia ma wiceminister zdrowia. Według Krzysztofa Łandy trzeba wyjaśnić, kiedy można stosować leczniczą marihuanę.

To problem ideologiczny - podejrzewa natomiast Bartosz Arłukowicz z PO. To byłby pomnik Tomka Kality. Zależało mu na tym, to jest potrzebne i trzeba to zrobić – apeluje Arłukowicz.

Wiceminister zdrowia Jarosław Pinkas informował w grudniu ubiegłego roku, że resort zdrowia chce wprowadzić pewne możliwości stosowania preparatów zawierających pochodne marihuany. Zaznaczył jednocześnie, że one "są preparatami narkotycznymi i tak będą traktowane". Powiedział, że warunkiem ich zastosowania powinny być m.in. wyraźne wskazania lekarskie i pełna diagnoza, a leczenie powinno być odpowiednio odnotowane w dokumentacji pacjenta.

O dostęp do leczniczej marihuany walczył Tomasz Kalita

Wczoraj zmarł były rzecznik SLD Tomasz Kalita. Od wiosny 2016 r. zmagał się z chorobą nowotworową. O tym, że ma guza mózgu Kalita - jak sam mówił w wywiadach - dowiedział się pod koniec maja 2016 r. Latem na jednym z portali społecznościowych Kalita napisał o przejściu operacji usunięcia nowotworu i wywołał temat leczniczej marihuany. W swoim wpisie stwierdził, że być może pomóc mógłby olej z marihuany, który jednak w Polsce nie jest dopuszczony do obrotu.

Pod koniec sierpnia 2016 roku politycy SLD złożyli w Sejmu petycję, w której zaapelowali do posłów o szybką zmianę przepisów, by umożliwić leczenie medyczną marihuaną oraz substancjami zawierającymi olej konopny. Do petycji dołączono, dopuszczający takie leczenie, projekt tzw. "ustawy Kality". Pod koniec października 2016 r. Kalita spotkał z prezydentem Andrzejem Dudą, z którym rozmawiał o onkologii w Polsce i "o legalizacji tzw. oleju z kannabinoidów".


(mpw)