W krypcie św. Leonarda na Wawelu zamknięto sarkofag, w którym spoczął ponownie generał Władysław Sikorski. Modlitwę przy sarkofagu odmówił kardynał Stanisław Dziwisz, który wcześniej odprawił mszę w intencji generała. Na Wawelu zgromadziło się ponad tysiąc krakowian. W uroczystościach brał udział minister obrony narodowej Bogdan Klich. Nie było ani prezydenta Kaczyńskiego, ani premiera Tuska.

Dopiero całościowa ekspertyza ujawni jakie obrażenia stwierdzono na ciele generała Władysława Sikorskiego - mówią przedstawiciele IPN-u po zakończeniu badania szczątków. Według informacji reporterów RMF FM, specjaliści badający zwłoki znaleźli szereg złamań i urazów, które mogły powstać w czasie... czytaj więcej

Przewidywano, że w uroczystości pożegnania miało uczestniczyć nawet kilkanaście tysięcy osób. Pogoda nie dopisuje, zimno w Krakowie, być może dlatego mniej osób przyszło - mówili uczestnicy tej wyjątkowej uroczystości reporterowi RMF FM:

Gdy przykryta biało-czerwoną flagą trumna pojawiła się na wawelskim wzgórzu, odezwał się najsłynniejszy polski dzwon - Zygmunta. Szczątki generała przewieziono z Zakładu Medycyny Sądowej. W krypcie św. Leonarda trumna została położona na piaskowcu i przykryta marmurowym sarkofagiem. Jak ustalili nasi reporterzy, w trumnie znajdą się dokumenty dotyczące ekshumacji. Będą tam informacje o dacie ekshumacji, o ponownym pochówku i osobach uczestniczących w tym wydarzeniu - mówi prokurator Ewa Koj: