Zagrożenie demokracji przez paraliż Trybunału Konstytucyjnego, zawłaszczenie służby cywilnej i zła polityka kadrowa. To zarzuty opozycji na przypadające wkrótce sto dni rządu Beaty Szydło. "To nie była żadna 'dobra zmiana', to był jakiś koszmar" - mówił na konferencji prasowej lider Nowoczesnej Ryszard Petru, prezentując publikację "99 dni - Czarna księga rządów PiS".

Premier Beata Szydło /PAP/Radek Pietruszka /PAP

Będą nam wmawiać, że my chcemy zabrać 500 zł na dziecko, a to nieprawda, bo sami tych pieniędzy nie mają. Prezes PiS Jarosław Kaczyński doskonale o tym wie, że w latach późniejszych niż rok 2016 finansowania na to nie ma - mówił szef Nowoczesnej. Będą nam wmawiać, że dla dobra Polaków, będą wszystkich inwigilować, że dla dobra Polaków będą wszystkich podsłuchiwać - to właśnie w ciągu ostatnich 99 dni zrobiono - ocenił Petru. To jest czas, kiedy nie tylko gospodarczo, wizerunkowo, ale w ogóle z punktu widzenia systemu Polska jest dużo słabsza. Polska polityka zagraniczna jest prowadzona “na kolanach", a oni wmawiają nam, że tak nie jest - podkreślał.

Po blisko stu dniach rządów PiS brakuje optymizmu - ocenił Marek Jakubiak, poseł Kukiz ’15. Sporo zamieszania, mało efektywności, gospodarcze ustawy dopiero procedowane, a nie wprowadzane. Jedyne ustawy to te dotyczące wydatków - to trochę przedsiębiorcę musi smucić - stwierdził parlamentarzysta.

Zupełnie inną oceną rządów Beaty Szydło przedstawił Jacek Sasin z PiS. To pierwsze chyba sto dni w wykonaniu rządu po 1989 roku, które jest tak intensywne. Przyjęty został już podstawowy projekt, z którym szliśmy do wyborów czyli Rodzina 500+, decyzja ustawowa również dotycząca sześciolatków - wyliczał. Przypomniał, że w planach rządu jest też obniżenie wieku emerytalnego i wprowadzenie programu bezpłatnych leków dla seniorów.

Rząd Beaty Szydło został zaprzysiężony 16 listopada 2015 roku.

(mn)