Bardzo groźny wypadek na trasie kolejowej między Opolem a Częstochową. W miejscowości Schodnia niedaleko Ozimka na Opolszczyźnie Pendolino uderzyło w tira na przejeździe kolejowym. Rannych zostało 18 osób, w tym 7 ciężko. Jeden ze świadków mówił, że pojazd, w którego uderzył pociąg, utknął na nasypie. Usuwanie skutków zdarzenia ma potrwać do środy. Do tego tego czasu będą występować utrudnienia w ruchu pociągów na tej trasie.

W pojazd z naczepą, który zatrzymał się na przejeździe kolejowym, uderzył pociąg jadący z Wrocławia do Warszawy. Kierowcy ciężarówki nic się nie stało. Był trzeźwy.

Pracujące na miejscu zdarzenia służby ratunkowe podały, że rannych zostało 18 osób, w tym 7 ciężko. Poszkodowani trafili do kilku szpitali, między innymi w Opolu, Oleśnie i Strzelcach Opolskich. 2 osoby przetransportowano helikopterem, 5 zabrały karetki pogotowia. Pozostałym 11 udzielono pomocy na miejscu. Poinformowano również, że około 200 innych pasażerów zostało lekko poszkodowanych. 

Pasażerów, którzy nie wymagali hospitalizacji - nawet 250 osób - zabrano z miejsca wypadku autokarami podstawionymi przez samorząd. Trafili między innymi do Częstochowy, skąd mogli kontynuować podróż.

W akcji ratowniczej uczestniczyły dwa śmigłowce Lotniczego Pogotowia Ratunkowego, 4 karetki pogotowia i 17 zastępów straży pożarnej.

„Poczułam szarpnięcie. Huk”

W pewnym momencie zaczęliśmy zwalniać. Wyglądało tak, jakbyśmy  podjeżdżali do jakieś miejscowości. Myślałam, że to normalne - opowiada nam pani Magda, która podróżowała pociągiem. Nagle zobaczyłam dwóch chłopaków, którzy zaczęli uciekać od torów. W tym momencie poczułam szarpnięcie. Huk. Pociąg się zatrzymał. Pani konduktor zaczęła biegać po pociągu. Pytała, czy nikomu nic się nie stało.

Potem nagle ktoś zaczął krzyczeć - dodaje. Okazało się, że w pierwszym wagonie ludzie są poszkodowani. Bardzo szybko przejechała staż pożarna, pogotowie. Była szybka reakcja. Pani Magda jechała w trzecim wagonie i jak zapewnia, nic jej się nie stało.

Pani Magda jechała w trzecim wagonie

Pani Magda



Jak opowiada nam pani Magda, zniszczona została głównie lokomotywa. Pierwszy wagon nie jest zniszczony, ale siła była tak mocna, że ludzie latali po wagonie. Nasza słuchaczka zaznacza, że całkowicie zniszczona została naczepa tira, pozrywane są też linie trakcyjne.

Pojazd utknął na nasypie przejazdowym

Tir utknął na torach niskosiodłową naczepą. To nie jest taka zwykła naczepa jak tir ma, tylko specjalna o obniżonym profilu - bardzo nisko, by można było przewieźć wysoki ładunek - mówi w rozmowie z RMF FM pan Paweł, świadek zdarzenia. Na naczepie, jak dodał, znajdował się inny tir.

Policja sprawdza  tę informacje. Te okoliczności wyjaśniamy - czy samochód posiadał jakieś problemy z przejazdem przez to torowisko - mówi Monika Mrugała z opolskiej policji. PLK informuje natomiast, że urządzenia ostrzegawcze na przejeździe kolejowym działały prawidłowo. Według policji na drodze prowadzącej do przejazdu ustawiony jest znak zakazujący wjazdu samochodom ciężarowym.

Naprawa toru, wymiana 400 podkładów i konstrukcji wsporczej sieci trakcyjnej może potrwać do środy. Prace mają być prowadzone bez przerwy.

Gorąca Linia RMF FM jest do Waszej dyspozycji! Przez całą dobę czekamy na informacje od Was, zdjęcia i filmy.

Możecie dzwonić, wysyłać SMS-y lub MMS-y na numer 600 700 800, pisać na adres mailowy fakty@rmf.fm albo skorzystać z formularza WWW.

(e/łł)