Policja i prokuratura z Opoczna w Łódzkiem wyjaśnia okoliczności śmierci trzymiesięcznej dziewczynki, do której prawdopodobnie doszło wczoraj. Zatrzymano oboje rodziców dziecka.

Lampa na dachu policyjnego radiowozu - zdjęcie ilustracyjne /Adam Górczewski /RMF FM

Informacja o śmierci trzymiesięcznego dziecka znajdującego się w jednym z mieszkań na terenie Opoczna dotarła do służb około godz. 20 we wtorek. Ratownicy, którzy przyjechali na miejsce zdarzenia, uznali, że obrażenia dziewczynki mogą wskazywać, iż padła ona ofiarą przemocy - poinformowała rzeczniczka opoczyńskiej Komendy Powiatowej Policji Barbara Stępień.

W mieszkaniu znajdowała się 33-letnia matka dziewczynki, jej 8-letni brat oraz jeszcze dwie osoby. Nie było natomiast ojca, który - jak wynikało ze wstępnych ustaleń policji - mógł przyczynić się do śmierci dziecka. Mężczyzna został zatrzymany niespełna godzinę później.

W czasie zatrzymania przez policję oboje rodzice dziewczynki byli nietrzeźwi. Ich starszy syn został przewieziony do pogotowia opiekuńczego.

Na miejscu tragedii trwają obecnie czynności policji i prokuratury.

(pj)