Wiceminister spraw wewnętrznych i administracji Jarosław Zieliński przekracza swoje uprawnienia forsując pomysł utworzenia w policji nowych związków zawodowych - takie ostre słowa padły w związkowej opinii do zmiany ustawy o policji, która przewiduje tzw. pluralizm związkowy w tej służbie. Zapoznał się z nią reporter RMF FM Krzysztof Zasada. MSWiA odpiera zarzuty i twierdzi, że chodzi o wolność zrzeszania się.

Zdj. ilustracyjne /PAP/Marcin Bielecki /PAP

Na czym zdaniem związkowców miałoby polegać przekroczenie uprawnień przez ministra Zielińskiego? Stara się wpływać na policjantów, by zakładali nowe związki. Podejmuje z nimi coś na kształt gry operacyjnej - mówi RMF FM szef policyjnego związku, Rafał Jankowski. Według niego w efekcie chodzi o powołanie nowych struktur pokornych wobec rządu. To wbrew prawu, które stanowi, że związki są niezależne - podkreśla.

Ten związek zostanie zmontowany - nie oddolnie, przez policjantów, tylko to będzie taka praca operacyjna, stworzenie jakiejś sytuacji, w której musi powstać ten związek zawodowy i ktoś go pewnie stworzy - tłumaczy Jankowski.

Jak do oskarżeń odnosi się Jarosław Zieliński? Nowelizacja to odpowiedź na głosy środowiska - przekonuje. Inicjatywa jest nasza - MSWiA, ale to jest oczywiście też reakcja na pojawiające się sygnały, że jest takie oczekiwanie - zastrzega. Związkowcy twierdza natomiast, że jeśli są takie głosy, to jednostkowe i inspirowane przez MSWiA.

(mn)