Kraków wypowiedział wojnę promieniowaniu pochodzącemu m.in. ze stacji bazowych telefonii komórkowej. Magistrat planuje zakup stacji pomiarowej oraz mobilnych urządzeń, które każdy mieszkaniec będzie mógł wypożyczyć. Dzięki nim będziemy mogli sprawdzić, czy promieniowanie zagraża naszemu zdrowiu.

Wzgórze Wawelskie w Krakowie /Maciej Nycz /Archiwum RMF FM

Do informowania mieszkańców o elektrosmogu miasto zobligowane jest przez prawo krajowe i unijne.

Ratusz zdecydował, że obowiązujący dotychczas sposób weryfikacji rzeczywistego narażenia mieszkańców na promieniowanie elektromagnetyczne jest niewystarczający. Dlatego magistrat zdecydował się wydać 450 tysięcy złotych na zakup zestawu selektywnego pomiaru PEM, czyli analizatora widma elektromagnetycznego. Oprócz tego miasto kupi mobilne osobiste dozymetry, nazywane holterami elektromagnetycznymi. Takie urządzenia będą mogli wypożyczać mieszkańcy.

Nie będzie to pomiar chwilowy, tylko faktycznie monitoring 12-godzinny. Dlatego mówimy na to "holter promieniowania". Takie urządzenia pokażą jednoznacznie, jakie mamy źródło. Zrobią analizę tego widma - czy to jest LTE, czy to jest UMTS (Universal Mobile Telecommunications System czyli jeden ze standardów telefonii komórkowej (przyp. red.) czy może jednak Wi-Fi oraz czy sygnał może pochodzić od mieszkańca
- tłumaczy miejski ekspert do spraw elektrosmogu Barbara Gałdzińska-Calik.

Smog elektromagnetyczny to nie tylko stacje bazowe telefonii komórkowej. Chmurę emitują również urządzenia elektroniczne takie jak telefon, telewizor czy komputer.

Niektóre kraje podejmują drastyczne środki ostrożności. Hajfa - miasto na północy Izraela - wyłączyła w całym mieście sygnał Wi-Fi.

Nie ma jednak jednoznacznych badań wskazujących, który sygnał jest najbardziej szkodliwy. Badania amerykańskich naukowców wskazują, że promieniowanie elektromagnetyczne może powodować glejaka (dowiodły tego eksperymenty na szczurach).

Kraków chce się wzorować na najlepszych. Chcemy pokazać mieszkańcom, że promieniowanie można bardzo łatwo obniżyć samemu. Przygotowujemy ulotkę, która da mieszkańcom pewne wskazówki - dodaje Gładzińska-Calik.

Tymczasem ratusz przygotowuje się do zakupu wspomnianych wyżej urządzeń i oprogramowania. Przetarg jest już w przygotowaniu i będzie ogłoszony w najbliższym czasie.

APA