Zarzuty molestowania sześciu dziewczynek w wieku 8-9 lat postawiła Prokuratura Rejonowa w Pruszczu Gdańskim 40-letniemu nauczycielowi jednej ze szkół w tym rejonie. Prokuratorzy wystąpili do sądu o tymczasowe aresztowanie mężczyzny. Sąd się jednak na to nie zgodził.

Zdj. ilustracyjne /LEO THAL /PAP/KEYSTONE

Nauczyciela zatrzymano wczoraj wieczorem. 40-latek był lektorem języka angielskiego w jednej ze szkół podstawowych w rejonie działania pruszczańskiej prokuratury. Wykorzystując istniejący stosunek zależności, wielokrotnie doprowadził pokrzywdzone do poddania się innej czynności seksualnej - poinformowała rzeczniczka prasowa Prokuratury Okręgowej w Gdańsku Grażyna Wawryniuk. Mężczyźnie grozi do 12 lat więzienia.

Do przestępstw miało dojść między styczniem a czerwcem.

Podejrzany nie przyznał się do popełnienia zarzuconych mu czynów. Odmówił złożenia wyjaśnień. Prokuratura skieruje do sądu wniosek o tymczasowe aresztowanie podejrzanego na trzy miesiące.

Ze względu na charakter sprawy prokuratura odmówiła podania bardziej szczegółowych informacji. Śledczy postanowili nie podawać nawet lokalizacji szkoły, w której miało dojść do molestowania.

Policję o sprawie zawiadomiła przed kilkoma dniami mama jednej z dziewczynek. Wszystkie pokrzywdzone zostały przesłuchane w sądzie w obecności psychologów, którzy potwierdzili wiarygodność dzieci.

Sąd nie uwzględnił wniosku prokuratury o areszt dla nauczyciela. Zdecydował o zastosowaniu wobec 40-latka środków zapobiegawczych w postaci dozoru policyjnego, zakazu opuszczania kraju i zakazu kontaktowania się z pokrzywdzonymi dziewczynkami. Rzecznik zapowiedziała, że prokuratura złoży zażalenie na tę decyzję sądu.

(mpw)