29-latek z Radomia podejrzany o brutalne zamordowanie 18-latki i podejrzewany o zabójstwo kolejnej kobiety już wcześniej był skazany za usiłowanie zabójstwa na tle seksualny. Mężczyzna wyszedł z więzienia w kwietniu - ujawnia prokuratura w Radomiu.

Teren ogródków działkowych w Radomiu, gdzie wczoraj znaleziono zwłoki młodej kobiety /Leszek Szymański /PAP

Prokurator Małgorzata Chrabąszcz twierdzi, że w tej chwili nic nie wskazuje na to, by ofiar było więcej. Nie ma żadnych okoliczności wskazujących, żeby chodziło o jeszcze jakieś inne kobiety - mówi Chrabąszcz.

Mimo to śledczy sprawdzają wszystkie zaginięcia kobiet po opuszczeniu przez podejrzanego więzienia. Prokuratura bada też, z kim kontaktował się przez internet - bo tak miał się umawiać z ofiarami.

Śledczy szukają też należącej do zamordowanej 18-latki torebki. Niewielką czarną torbę z nożem tapicerskim w środku Sławomir T. miał wyrzucić w niedzielę w okolicy ulicy Wirażowej.

Sławomir T. w 2008 r. skazany został na osiem lat pozbawienia wolności za usiłowanie zabójstwa kobiety. Czyn ten - jak powiedziała rzeczniczka - miał podtekst seksualny. Mężczyzna odbył karę więzienia w całości. Opuścił zakład karny 26 kwietnia tego roku.

W poniedziałek zatrzymano go pod zarzutem zabójstwa 18-latki, której zwłoki znaleziono w lesie w miejscowości Sołtyków w gm. Skaryszew k. Radomia. Według śledczych mężczyzna doprowadził do zgonu młodej kobiety zaciskając ręce na jej szyi. Bierzemy też pod uwagę podtekst seksualny zabójstwa. Jednak na ciele ofiary nie było obrażeń wskazujących na to, żeby doszło do gwałtu z udziałem przemocy - dodała rzeczniczka.

29-latek, w trakcie składania wyjaśnień, ujawnił miejsce ukrycia zwłok jeszcze jednej kobiety. Policja znalazła we wskazanym miejscu ukryte pod gałęziami ciało. Ponieważ zwłoki znajdują się w znacznym stopniu rozkładu, nie było możliwe ustalenie ani tożsamości tej osoby, ani jej płci - stwierdziła rzeczniczka prokuratury. Dodała, że przeprowadzana w środę sekcja zwłok ma pomóc w ustaleniu, kiedy doszło do zgonu, wskazać przyczynę śmierci, a zabezpieczony materiał biologiczny posłuży do badań identyfikacyjnych DNA.

Śledczy zakładają, że mogą to być zwłoki młodej kobiety, której zaginięcie zgłoszono w sierpniu. Ustalenie i stwierdzenie, czy rzeczywiście chodzi o tę osobę, będzie wymagało trochę dłuższego czasu. W związku z tym nie jest możliwe w tej chwili postawienie podejrzanemu zarzutu kolejnego zabójstwa - powiedziała Chrabąszcz.

(mpw)