"Miłosz był pierwszy następni w kolejce Młoda Ferajna odetnie wam ręce!" - taki podpis (pisownia oryginalna) pod zdjęciem grupy zamaskowanych mężczyzn pojawił się w środę na Facebookowym profilu związanym z grupą krakowskich pseudokibiców. Dziś na wpis zareagowała prokuratura. Z urzędu wszczęliśmy śledztwo w sprawie publicznego nawoływania do popełnienia zbrodni - powiedział prok. Krzysztof Dratwa z Prokuratury Okręgowej w Krakowie.

Zdjęcie zostało zrobione w Parku Tysiąclecia. Obok fotografii widniał napis: "Miłosz był pierwszy następni w kolejce Młoda Ferajna odetnie wam ręce!", ale po jakimś czasie został usunięty. Mężczyźni trzymają w rękach m.in. maczety

Autorzy wpisu nawiązali do zabójstwa, do którego doszło 30 stycznia ok. godz. 20 na ulicy Teligi w Krakowie. 18-letni Miłosz został napadnięty przez grupę zamaskowanych osób uzbrojonych w siekiery i maczety. Chłopak był powiązany z pseudokibicami Cracovii.

Miłoszowi odcięto rękę na wysokości łokcia, miał też poranione nogi. W ciężkim stanie został przewieziony karetką do szpitala. Zmarł następnego dnia.

Porachunki pseudokibiców w Krakowie. W ruch poszły noże i maczety, 18-latek prawie stracił rękę

​Brutalnie pobicie na krakowskim Prokocimiu. We wtorek wieczorem grupa pseudokibiców zaatakowała 18-letniego chłopaka na ulicy Teligi. Stan nastolatka jest bardzo ciężki, ma obrażenia wielonarządowe i niemal stracił rękę. czytaj więcej

Zdaniem policji, pobicie nastolatka było zaplanowane. Prawdopodobnie chodziło o porachunki pseudokibiców.

Z ustaleń śledztwa wynika, że ataku dopuściła się grupa ok. 10 osób ubranych w czarne kurtki, z zamaskowanymi twarzami, z widocznymi emblematami kibiców jednego z krakowskich klubów piłkarskich. Napastnicy byli zbrojeni w maczety i siekiery.

Do poszukiwania sprawców napaści Komendant Wojewódzki Policji w Krakowie powołał specjalny zespół we współpracy z Prokuraturą Rejonową Kraków-Podgórze. Pod koniec lutego zarzuty zabójstwa i grożenia świadkom usłyszeli dwaj mężczyźni, którzy zostali aresztowani na trzy miesiące przez sąd.

Po śmierci syna ojciec zaatakowanego dziękował wszystkim za pomoc w zbieraniu krwi, prosił o wskazanie sprawców i apelował o zaniechanie zemsty. "Prośba o pomoc w odnalezieniu sprawców, którzy w kilkunastu zamordowali mojego syna. Prośba do kibiców i znajomych, aby nie szukali zemsty, bo kolejna rodzina może cierpieć! Wartością najwyższą, ponad wasze idee, układy, interesy, powinno być ludzkie życie!" - napisał na portalu społecznościowym.