"Pojawiło się światełko w tunelu" - powiedział minister zdrowia Łukasz Szumowski po rozmowach z lekarzami rezydentami, którzy domagają się wzrostu nakładów na zdrowie i podwyżek. Jak podkreślił, spotkanie odbyło się w dobrej, życzliwej atmosferze. "Padły dosyć konkretne propozycje, negocjacje trwają" - oświadczył.

Spotkanie ministra zdrowia z rezydentami /Jakub Kamiński /PAP

Piątkowe spotkanie w Centrum "Dialog" trwało prawie pięć godzin.

Poruszyliśmy wszystkie punkty, o które postulowali rezydenci - powiedział szef resortu zdrowia. Nie będziemy komunikowali żadnych szczegółów, dlatego że negocjacje trwają. Umawiamy się na kolejne spotkanie. Będziemy ciągnęli te rozmowy - tłumaczył. Mam nadzieję, że kolejne spotkania i kolejne rozmowy będą owocowały dalszym postępem tych rozmów i efekcie uda się wynegocjować nowe rozwiązania dla dobra pacjenta, które będą satysfakcjonowały obie strony - zauważył.

Rozmowy były bardzo intensywne. (...) Rozmowy wreszcie były konstruktywne i merytoryczne; pojawiła się propozycja dotycząca punktu brzegowego, która była warunkiem przejścia do dalszych rozmów tzn. przyspieszenie wzrostu nakładów na ochronę zdrowia - ocenił wiceprzewodniczący Porozumienia Rezydentów OZZL Jarosław Biliński. Omówiliśmy wszelkie nasze postulaty. (...) Mamy natłok informacyjny, musimy wiele spraw we własnym gronie omówić i ustalić kolejne spotkanie, dalsze postępowanie. Na pewno dialog się rozpoczął, jesteśmy na długiej drodze do osiągnięcia porozumienia - dodał.

Lekarze rezydenci ocenili też rozmowy z nowym ministrem pisząc na Twitterze: "Z satysfakcją informujemy że rozpoczęliśmy REALNY dialog i negocjacje z MZ. Spotkanie upłynęło w dobrej atmosferze otwartości na argumenty obu stron. Jesteśmy w trakcie negocjacji, na stole są konkretne propozycje nad którymi obie strony będą pracować do czasu kolejnego spotkania".

Młodzi lekarze protestują od października 2017 r. Domagają się m.in. zwiększenia nakładów na ochronę zdrowia do 6,8 proc. PKB w 2021 r. oraz wzrostu wynagrodzeń. 
Początkowo rezydenci prowadzili protest głodowy, z czasem zdecydowali o zmianie formy - zaczęli wypowiadać klauzulę opt-out - umowę, na mocy której lekarze zgadzają się wydłużenie czasu pracy powyżej 48 godzin tygodniowo; dzięki czemu w wielu szpitalach zapewniona jest całodobowa obsada lekarska. 

Według szacunków resortu zdrowia, klauzulę opt-out wypowiedziało dotychczas ok. 4 tys. lekarzy. Zdaniem protestujących takich wypowiedzeń jest ok. 5 tys. 

(MN)