"Rząd Polski (…) postawił w Brukseli na górnictwo. Powiedzieliśmy, że ten poziom wydobycia węgla, który ma miejsce w tej chwili, zostanie utrzymany do 2050 roku” – powiedział minister energii Krzysztof Tchórzewski podczas uroczystości barbórkowych Polskiej Grupy Górniczej w Rudzie Śląskiej. "Chcę mieć co najmniej dwa miejsca na dobry węgiel i na dobre kopalnie. I będziemy je budować. Tylko dajcie mi miejsce, bo dzisiaj na Śląsku go nie ma; to trzeba odkręcić” - dodał. Podkreślił też, że "Polska musi bronić węgla".

Minister energii Krzysztof Tchórzewski /Andrzej Grygiel /PAP

Szef resortu energii wyraził obawę, że przy obecnej polityce wielu śląskich samorządów, które przeznaczają tereny górnicze np. pod budownictwo, nie będzie gdzie budować w regionie nowych kopalń.

I co teraz? Wypną się (w UE - PAP) na nas, powiedzą: panie ministrze, jak to wszystko wygląda, Śląsk nie chce przecież górnictwa i węgla, nie macie gdzie kopać. Dopuścimy do tego? Stanąłem dzisiaj razem z wami i w związku z tym ja wyjdę - przepraszam za wyrażenie - na dupka, jeżeli tak się stanie. Ja nie chcę na to pozwolić - mówił Tchórzewski w emocjonalnym wystąpieniu, nagrodzonym przez górników długimi brawami. Apelował o odwrócenie - jak to określił - antygórniczych tendencji na Śląsku. Wezwał też wojewodę śląskiego, by uchylał niezgodne z prawem uchwały samorządów, blokujące potencjalne projekty górnicze.

Według ministra należy przyjrzeć się temu, jak - np. decyzjami rad gmin czy powiatów - "doprowadzane jest do tego, żeby wyrzucić węgiel ze Śląska". Przecież nie da się tego zrobić (...), bo cała polska gospodarka runie. To Polska musi bronić węgla, nie tylko wy - mówił Tchórzewski do zgromadzonych na barbórkowej akademii.

Minister wskazał na "niefrasobliwość administracji Śląska" polegającej m.in. na uchwalaniu planów zagospodarowania przestrzennego, gdzie pod budownictwo przeznacza się tereny, pod którymi na głębokości 350-400 m znajduje się dobry węgiel. Kto na to zezwala? (...). Jak tak można? Co robią wasi przedstawiciele, radni w poszczególnych gminach? Nic się nie dzieje - tak trzeba powiedzieć - ocenił Tchórzewski. Zapewnił, że górnictwo ma przed sobą przyszłość, ponieważ budowane są nowe elektrownie węglowe. Jak mówił, nowe bloki w elektrowniach Opole i Kozienice będą potrzebowały w sumie ponad 5 mln ton węgla rocznie, bloki w Ostrołęce prawie 3 mln ton; powstaje także blok węglowy w Jaworznie.

Jest potrzeba zaspokojenia tych oczekiwań, potrzeba zrobienia nowej organizacji pracy i zwiększenia wydajności, (...) żeby zaspokoić polską energetykę, żebyśmy nie musieli zamieniać się w importera węgla - dzisiaj staje takie wyzwanie. Stąd potrzeba inwestycji (...) w nowe ściany wydobywcze, ale także zbliża się potrzeba budowy nowych kopalń - podkreślił Tchórzewski.

W nieskończoność nie da się pogłębiać szybów, wydłużać chodników. Trzeba po prostu myśleć o tym, że trzeba budować nowe kopalnie. A to wymaga dodatkowych nakładów finansowych i dobrego zorganizowania się naszego górnictwa" - dodał minister, wskazując m.in. na potrzebę stworzenia nowoczesnego układu zbiorowego pracy w Polskiej Grupie Górniczej.

(mn)