Obecnie nie ma żadnych decyzji dotyczących przekształceń kopalni Wujek, bądź którejś z jej części - poinformował rzecznik Katowickiego Holdingu Węglowego, do którego należy ta katowicko-rudzka kopalnia. To odpowiedź na podnoszone przez związkowców podczas dzisiejszych masówek w kopalni obawy o przyszłość tego zakładu zatrudniającego ponad 3 tys. osób. Według związkowców kopalnia ma być stopniowo zamykana.

Wjazd do kopalni Wujek w Rudzie Śląskiej (zdj. ilustracyjne) /Andrzej Grygiel /PAP

Nadzór nad górniczymi spółkami sprawuje Ministerstwo Energii. Wcześniej przedstawiciele holdingu nie odnosili się do doniesień o zamknięciu kopalni, podkreślając, że decyzje należą do jej właściciela, czyli Skarbu Państwa.

Rzecznik KHW poinformował, że w piątek cała niespełna 14-tysięczna załoga holdingu otrzyma ankietę z pytaniami dotyczącymi ich ewentualnej chęci skorzystania z rozwiązań osłonowych. Chodzi m.in. o urlopy górnicze i inne świadczenia. Przedstawiciele KHW zastrzegli jednak, że ankiety nie należy wiązać ze sprawą przyszłości kopalni Wujek - otrzymają ją pracownicy wszystkich kopalń spółki.

Tzw. instrumenty osłonowe dla górników

Ustawa wprowadziła dla pracowników restrukturyzowanych zakładów górniczych możliwość skorzystania z kilku instrumentów osłonowych. To m.in. maksymalnie czteroletni urlop górniczy dla pracowników zatrudnionych pod ziemią, którym ze względu na wiek, łączny staż pracy lub staż pracy pod ziemią brakuje nie więcej niż cztery lata do nabycia prawa do emerytury, a nabędą je do 1 stycznia 2023 roku.

Przewidziano też urlop dla pracowników przeróbki mechanicznej węgla (do trzech lat), którym do emerytury brakuje nie więcej niż trzy lata, a prawo to nabędą przed 1 stycznia 2022 r.

Inna możliwość to jednorazowa odprawa pieniężna w wysokości 12, 8 lub 4-krotnego przeciętnego miesięcznego wynagrodzenia (w zależności od terminu rozwiązania umowy o pracę) dla osób, z którymi umowa o pracę zostanie rozwiązana za porozumieniem stron nie później niż do końca 2018 r. Z tego świadczenia mogą korzystać pracownicy zakładów przeróbki mechanicznej i powierzchni kopalń z co najmniej pięcioletnim stażem pracy w przedsiębiorstwie górniczym, którzy mają nie mniej niż rok do uzyskania uprawnień emerytalnych.

Znowelizowana w styczniu 2015 r. ustawa umożliwiła sfinansowanie przez państwo działań wobec kopalń przejętych przez Spółkę Restrukturyzacji Kopalń.

Do SRK trafiły dotąd zakłady przynoszące największe straty w Kompanii Węglowej: Brzeszcze Centrum i Makoszowy, a także Katowickiego Holdingu Węglowego: znaczna część dawnej kopalni Mysłowice oraz tzw. ruch Boże Dary kopalni Murcki-Staszic.

W planach KHW na ten rok jest przekazanie do SRK szybu Poniatowski (należącego do kopalni Wieczorek) wraz z pracownikami.

Związek Sierpień 80 obawia się jednak, że do SRK może trafić - w celu likwidacji - także kopalnia Wujek. Zakład tworzą dwie części (dawniej samodzielne kopalnie), tzw. ruchy: Wujek w Katowicach i Śląsk w Rudzie Śląskiej.

Masówki z powodu "niepewnej przyszłości" kopalni Wujek

W czwartek związkowcy zorganizowali w obu częściach kopalni tzw. masówki, podczas których informowali górników o niepewnej - ich zdaniem - przyszłości zakładu. Rzecznik związku Sierpień 80 Patryk Kosela poinformował, że tematem masówek jest "niedopuszczenie do dalszych działań KHW, zmierzających do likwidacji kopalni, poprzez najpierw przekazanie Ruchu Śląsk do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, a później zrobienie tego samego z Ruchem Wujek".

Problemem katowickiej części kopalni było wcześniej kosztowne wydobycie pod miastem, a w perspektywie - wyczerpanie się złoża eksploatowanego obecnie pod lasami. Z kolei największy problem rudzkiej części, to kumulujące się podziemne zagrożenia i trudne warunki geologiczne; podnosi to koszty wydobycia, co przy spadających cenach węgla negatywnie wpływa na wyniki.

O sytuacji kopalni Wujek mówił podczas marcowego spotkania z dziennikarzami w Katowicach pełnomocnik rządu ds. restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego, wiceminister energii Grzegorz Tobiszowski. Przyznał, że w perspektywie kilku lat konieczne będzie rozważenie przyszłości kopalni, przy zachowaniu jej historycznego znaczenia - na początku stanu wojennego od milicyjnych kul zginęło tam dziewięciu górników.

Wiemy, że Wujek jest kopalnią, która ma swoją wagę historyczną, ale jeśli chodzi o dojście do złóż i perspektywę - trzeba mieć na uwadze, że ta kopalnia nie będzie już kopalnią ‘ciągnącą’ strukturę holdingową - mówił wiceminister.

Kilka lat temu wybuch metanu zabił w tej kopalni 20 górników i ranił kilkudziesięciu innych.

(dp)