Rząd ma propozycje podwyżek dla ratowników medycznych - dowiedział się reporter RMF FM. Na razie nie wiadomo jednak, o jakich kwotach mowa i czy propozycje sprostają wymaganiom samych ratowników. W liście wysłanym do premier Beaty Szydło, postawili konkretne wymagania - i jak sami mówią - biorą pod uwagę spełnienie ich w 100 procentach.

Rząd ma propozycje podwyżek dla ratowników medycznych. Zdjęcie ilustracyjne /Krzysztof Kot /RMF FM

Ratownicy medyczni chcą, by ich pensje wzrosły tak, jak było to w przypadku pielęgniarek. Natychmiastowa podwyżka ma wynieść 800 złotych, we wrześniu ma wzrosnąć do 1200 zł. - a za rok do 1600 zł.

Ta propozycja, według ratowników, nie podlega negocjacjom. Nie załatwiamy spraw połowicznie, my nie mamy połowy obowiązków - powiedział RMF FM Roman Badach-Rogowski z Krajowego Związku Zawodowego Pracowników Ratownictwa Medycznego. Tu nie może być mowy o żadnych sumach zbliżonych, podobnych. Minimum to jest to, co dostały pielęgniarki - podkreśla.

Rząd odpowiedział na ultimatum ratowników medycznych. W ostatniej chwili

Po doniesieniach RMF FM jest wreszcie reakcja rządu na ultimatum, które dokładnie miesiąc temu w liście do premier Beaty Szydło postawili ratownicy medyczni. Żądają oni podwyżek w trzech transzach: 800 złotych już teraz, kolejnych 400 złotych we wrześniu, a za rok - następnych 400 złotych. Jeśli... czytaj więcej

Oficjalnej propozycji rządu w sprawie podwyżek jeszcze nie ma. Ma się ona pojawić w najbliższy wtorek. Wtedy planowane jest spotkanie ratowników z przedstawicielami ministerstw: finansów i zdrowia.

Spotkanie jest reakcją na list wysłany do premier Beaty Szydło. W liście ratownicy domagali się podwyżek i grozili protestem. Dali rządzącym 30 dni na reakcję. Odpowiedź przyszła ostatniego dnia postawionego ultimatum.

Jak dowiedział się nieoficjalnie reporter RMF FM Paweł Balinowski, przedstawiciele rządu zamierzają wyjść naprzeciw propozycjom ratowników i zaproponować podwyżki. Nikt na razie nie chce jednak zdradzić ich wysokości.

W resorcie zdrowia usłyszeliśmy jedynie, że ratownicy "będą zadowoleni". Jednak to bardzo enigmatyczne stwierdzenie, wcale nie musi zapowiadać spełnienia twardych, płacowych postulatów. Sami zainteresowani są bardzo ostrożni.
Mam nadzieję, że ministerstwo zrozumiało, że powinniśmy mieć te pieniądze i że zaproponuje nam to, czego oczekujemy - mówi Roman Badach-Rogowski i jeszcze raz zaznacza, że mniejsze podwyżki nie wchodzą w grę.

(ug)