Ludwik Dorn został nowym marszałkiem Sejmu. Kandydatem na to stanowisko był także wiceszef PO, wicemarszałek izby Bronisław Komorowski. Ludwik Dorn otrzymał 235 głosów, a Komorowski 189.


Zgodnie z regulaminem Sejmu, posłowie wybrali marszałka bezwzględną większością głosów.

Tuż po głosowaniu Dorn podziękował za wybór i zadeklarował, że będzie starał się spełnić oczekiwania i większości, i mniejszości sejmowej, bo takie jest zadanie marszałka. Nie będę przedstawiał swojej koncepcji parlamentaryzmu, bo mamy piątek po południu, mówiłem o tym w odpowiedziach na pytania - dodał.

Odniósł się do jednego z nich - czy lubi pracę w Sejmie - na które wcześniej nie odpowiedział. Otóż moim głębokim przekonaniem jest to, że robota jest po to, żeby była dobrze zrobiona, a jeżeli ktoś jej nie lubi, to polubi - powiedział. Jaka była pierwsza decyzja nowego marszałka? O tym reporterka RMF FM Agnieszka Burzyńska:

Kandydaturę Dorna poparła koalicja - PiS, Samoobrona i LPR, która z wyrażeniem poparcia zwlekała aż do południa w piątek. Decyzję Ligi poprzedziła rozmowa jej lidera Romana Giertycha z premierem Jarosławem Kaczyńskim oraz spotkanie posłów LPR z Dornem. Posłuchaj relacji Konrada Piaseckiego o politycznych targach związanych z wyborem Dorna na marszałka Sejmu:

Z wyboru Dorna na marszałka Sejmu cieszy się premier Kaczyński. Bardzo się cieszę. Trudno sobie wyobrazić w tym parlamencie marszałka lepszego, o większym przygotowaniu parlamentarnym - stwierdził.

Suchej nitki na Dornie nie zostawia z kolei opozycja. Donald Tusk, lider Platformy Obywatelskiej, nazwał Ludwika Dorna „marszałkiem-namiestnikiem”. W swoim wystąpieniu pan minister Dorn powiedział, że „Sejmowi potrzebny jest marszałek, który robi dobrze rządowi.” Pan minister Dorn powiedział, że nie wyobraża sobie marszałka Sejmu, który jest w konflikcie z rządem - powiedział.

Posłowie odwołali z funkcji marszałka Sejmu Marka Jurka, który złożył rezygnację w połowie kwietnia po tym, jak Sejm nie wprowadził do konstytucji zmian dotyczących ochrony życia od poczęcia. czytaj więcej

Wcześniej posłowie zdecydowali o odwołaniu Marka Jurka z funkcji marszałka Sejmu.

Od marca 2007 roku Ludwik Dorn - jako wicepremier - odpowiadał w rządzie m.in. za sprawy ubezpieczeń społecznych. Wcześniej - zarówno w gabinecie Kazimierza Marcinkiewicza, jak i potem Jarosława Kaczyńskiego - Dorn był szefem MSWiA i również wicepremierem. W lutym 2007 r. zrezygnował z kierowania Ministerstwem Spraw Wewnętrznych i Administracji, bo - jak mówił - miał odmienną niż premier opinię w ważnej sprawie resortowej.

13 kwietnia Marek Jurek zrezygnował z funkcji marszałka, po tym, jak Sejm nie wprowadził do konstytucji zapisu o ochronie życia od poczęcia. Następnego dnia Jurek, dotychczasowy wiceprezes PiS, zrezygnował z członkostwa w partii; we ubiegły wtorek wystąpił z klubu parlamentarnego PiS.

Dwa dni później Jurek ogłosił, że założy nowe ugrupowanie chrześcijańsko-konserwatywne. Oświadczył, że jego partia chce wspierać rząd i współpracować z PiS jako "naturalnym partnerem". W ugrupowaniu Jurka znaleźli się także dotychczasowi posłowie PiS: Artur Zawisza, Marian Piłka, Małgorzata Bartyzel i Dariusz Kłeczek. Politycy deklarują, że jeszcze w tym tygodniu zarejestrują swój klub w Sejmie (do czego potrzeba 15 posłów).