Lek, o który walczyła Kora, wokalistka zespołu Manaam, ma zostać wpisany na listę refundowanych preparatów - informuje dziennik.pl. Medykament będzie dostępny w ramach programu dla Polek chorych m.in. na raka jajnika.

Olga Kora Sipowicz /Stach Leszczyński /PAP

Wokalistka płaciła za terapię 24 tys. zł miesięcznie. W mediach walczyła jednak o prawo do nowoczesnych terapii nie tylko dla siebie, ale również dla innych pacjentek. Chodziło o lek zawierający substancję czynną olaparyb, stosowany w leczeniu raka jajnika, raka jajowodu lub pierwotnego raka otrzewnej.

Ministerstwo Zdrowia po konsultacjach z ekspertami przekazała do Agencji Oceny Technologii Medycznych i Taryfikacji wniosek o ocenę, czy finansowanie terapii z publicznych pieniędzy jest uzasadnione. Początkowo decyzja była negatywna, ale firma przedstawiła nową propozycję ceny.

Jak dowiedział się dziennik.pl po ostatnich negocjacjach minister zdrowia podjął decyzję o objęciu refundacją przedmiotowego leku w ramach osobnego programu lekowego.

Głośno mówiła o swej chorobie i problemie z wysokimi kosztami leków, które powinna przyjmować. Wyjaśniała, że jej organizm mógłby nie znieść kolejnego cyklu tradycyjnej chemioterapii. Do tej pory Kora przyjmowała ją w dwóch cyklach, przeszła też trzy poważne operacji.

Za pośrednictwem Fundacji Onkologicznej Alivia prosiła o wsparcie chorych na raka, potrzebujących tego właśnie medykamentu. Jeszcze przed wakacjami podpisała się pod listem wystosowanym przez Stowarzyszenie na Rzecz Walki z Chorobami Nowotworowymi SANITAS do Ministra Zdrowia, z prośbą o spotkanie.

Więcej na dziennik.pl

(az)