Jeśli nie zmienimy ordynacji wyborczej, nie doprowadzimy do porozumienia między konkurującymi ze sobą koteriami partyjnymi, może dojść do dramatu w Polsce - uważa poseł Paweł Kukiz. Spór świadczy o dramatycznym kryzysie ustrojowym - dodał lider Kukiz'15. Stwierdził też, że "z tego Sejmu zrobiono igrzyska, z chlebem jest coraz gorzej, a z obywateli robi się idiotów”.

Paweł Kukiz /PAP/Jakub Kamiński /PAP

Według Pawła Kukiza obecny spór świadczy o "dramatycznym kryzysie ustrojowym, który może zakończyć się wojną domową". Polityk podkreślał, że sporu nie wolno wynosić na ulice. To jest Polska i Polska stoi tak ponad PiS-em, jak i ponad Nowoczesną i Platformą - powiedział. Jeśli natychmiast nie zmienimy ordynacji wyborczej, jeśli natychmiast nie doprowadzimy do porozumienia między konkurującymi między sobą koteriami partyjnymi, to może dojść do dramatu w Polsce - dodał. Z tego Sejmu zrobiono igrzyska, z chlebem jest coraz gorzej, a z obywateli robi się idiotów. System wyborczy nadaje się do Afganistanu i Iraku, zresztą taką ordynację wyborczą wprowadzili tam Amerykanie po tzw. wywalczeniu wolności - ocenił Kukiz.

Dla mnie to skandal, by najważniejsza, jedna z ważniejszych ustaw (ustawa budżetowa - PAP) dla państwa była uchwalana w taki sposób i takiej atmosferze. Co do tego nie mam wątpliwości - mówił lider Kukiz'15. Opowiedział się też za przedterminowymi wyborami. Jak najbardziej. Zmiana ordynacji wyborczej na jednomandatową, obywatel głosuje na człowieka, a nie na jakąś partię polityczną i rozpisanie nowych wyborów, bo inaczej się pozabijamy z waszą (mediów) ogromną pomocą, (mediów) które nakręcają tę sytuację w sposób nieprawdopodobny - zaznaczył.

(mn)