Prezes Najwyższej Izby Kontroli Krzysztof Kwiatkowski może stracić immunitet. Prokuratura Krajowa właśnie skierowała taki wniosek do Sejmu. Chodzi o śledztwo dotyczące ustawiania konkursów na stanowiska kierownicze w NIK, w którym prezes Kwiatkowski ma usłyszeć zarzuty.

Krzysztof Kwiatkowski / Bartłomiej Zborowski /PAP

Prokuratorzy z Katowic chcą przedstawić szefowi Izby zarzuty dotyczące przekroczenia uprawnień przy obsadzaniu stanowisk w NIK. To już druga próba uchylenia immunitetu Kwiatkowskiemu. W sprawie pierwszego wniosku Sejm poprzedniej kadencji nie zajął stanowiska.

Jak poinformowała prok. Bialik w "Wiadomościach" TVP, przesłanie wniosku katowickich prokuratorów poprzedziła analiza dokonana przez zastępcę prokuratora generalnego Marka Pasionka. Sam wniosek podpisał Mieczysław Śledź – dyrektor Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej.

Prokuratura chce Kwiatkowskiemu przedstawić cztery zarzuty związane z organizacją i wpływem na przebieg konkursów na dyrektorów delegatur Izby w Rzeszowie i Łodzi oraz wicedyrektora departamentu środowiska w centrali NIK. Zdaniem prokuratury prezes NIK miał manipulować przebiegiem konkursów na te stanowiska.

Choć z formalnego punktu widzenia to nowy wniosek, to jednak pod względem prawnym nie różni się od poprzedniego – nie zostały w nim opisane żadne nowe okoliczności - powiedziała prok. Bialik.

(abs)