Czas pilotażu programu "Cyfrowa Szkoła" oceniam jako udany. Niewykluczone, że - jeśli uda się pokonać wszystkie przeszkody techniczne - projekt zostanie rozszerzony również na inne klasy - mówi portalowi INTERIA.PL dyrektor szkoły podstawowej nr 85 Krakowie. To jedna z prawie 400 szkół, które zakwalifikowały się do programu "Cyfrowa Szkoła".

W maju 2012 roku ogłoszono listę placówek, które zakwalifikowały się do programu, a w grudniu do 398 szkół trafił sprzęt. Niestety, nie wszystkie szkoły miały szansę skorzystać z tej możliwości. Jedną z placówek, która testowała nowinki technologiczne była SP nr 85 w Krakowie.

Uczniowie w klasie 4a otrzymali nowoczesny sprzęt od firmy, która zgłosiła się do Urzędu Miasta i zaoferowała, że wyposaży w tablety jedną z klas.  "Dzieci zaczęły właśnie nowy etap nauki, to idealny moment, by sprawdzić, czy projekt się przyjmie"- mówi INTERIA.PL Marta Kawecka, koordynator merytoryczny "Cyfrowej klasy" w SP nr 85 w Krakowie.

Pomysł innowacji w szkole spotkał się z aprobatą nie tylko władz placówki, ale także dzieci, rodziców jak i nauczycieli.

"Możemy odrabiać lekcje w internecie"

Dzieci bardzo pozytywnie patrzą na pomysł. "Najfajniejsze w tabletach jest zgrywanie aplikacji, dzięki którym możemy uczyć się i bawić"- mówi Julia. Oliwia zwraca również uwagę na fakt, ze tablet nie umożliwia komunikacji między uczniami w trakcie zajęć. Sama wiedzę czerpie zarówno z nowoczesnych pomocy dydaktycznych, jak i książek.

"Nie bierzemy tabletów do domu, ale dzięki kontu pocztowemu  możemy odrabiać lekcje w intrenecie"- komentuje Gabrysia.

Jednym z największych entuzjastów jest Kacper: "Czasami zdarza nam się bawić na tablecie, gdy pani nie patrzy"- podsumowuje, zdradzając klasowy sekret.

Lżejszy tornister, ale...

Rodzice podchodzą do tematu niemalże tak samo optymistycznie jak sami zainteresowani.

Jako plusy wymieniają między innymi lżejsze tornistry, szybkość i precyzję w wykonywaniu zadań, a także lepszy system komunikacji między rodzicami a nauczycielami.

Nie pozostają jednak obojętni na kwestię zdrowia u dzieci. "Promieniowanie w klasie, gdzie znajduje się 36 tabletów, jest ogromne" - twierdzi mama jednej z uczennic.
Nie ma jednak badań, które w jednoznaczny sposób stwierdziłyby, że korzystanie z tego typu sprzętu przez wszystkich uczniów jednej klasy negatywnie wpływa na zdrowie dzieci. Na razie aspekt zdrowia we wstępnym etapie elektronicznej edukacji nie wydaje się być kluczowy. Został przyćmiony przez towarzyszący innowacji entuzjazm.

Nie bez znaczenia pozostaje dla rodziców również kwestia komunikacji z osobą prowadzącą lekcje. - Przy używaniu tabletów uczniowie mają założone słuchawki i wówczas tracą kontakt: zarówno z sąsiadem - koleżanką, kolegą, jak i nauczycielem. Zastanawiam się, czy to nie będzie miało wpływu na rozwój dziecka - mówi INTERIA.PL Agnieszka Kmak, mama jednej z uczennic.

Nauczyciel dostępny 24 godziny na dobę

Do polskich szkół powoli wkraczają nowe technologie, a nowoczesne pomoce dydaktyczne coraz częściej trafiają na biurka uczniów. Czy w przyszłości ze szkół znikną tradycyjne, papierowe podręczniki? Prezentujemy wyniki badań przeprowadzonych przez Instytut Badania Opinii Homo Homini specjalnie dla... czytaj więcej

Jak wynika z informacji, do których dotarł portal INTERIA.PL, wszystkie dzieci biorące udział w pilotażowym projekcie "Cyfrowa Klasa" posiadają specjalne konta pocztowe. To usprawnia komunikację - zarówno między samymi uczniami, jak i z nauczycielem.

Sprawny kontakt z pedagogiem doceniają zwłaszcza rodzice. "W tym roku został wprowadzony program do internetowego komunikowania się z nauczycielem. To bardzo przyjazna forma kontaktu z rodzicami. Nauczyciel jest dostępny właściwie 24 godziny na dobę" - podkreśla w rozmowie z INTERIA.PL Małgorzata Bzdyra, mama jednej z uczennic.

Rodzicom marzą się jeszcze dzienniki elektroniczne. "Chciałabym, żeby można było za pośrednictwem laptopów wykorzystywać internet z całą mocą, jaką on nam daje. Żeby dziecko, które choruje w domu, mogło się łączyć za pomocą komunikatorów i uczestniczyć w lekcjach, a nie myśleć tylko o tym, ile sobie zrobi zaległości" - dodaje Małgorzata Bzdyra.
  Pomysł innowacji w szkole spotkał się z aprobatą zarówno dzieci, rodziców jak i nauczycieli. Nowoczesne nauczanie jest niewątpliwie ciekawym pomysłem i wydaje się być czymś normalnym w XXI wieku. Nasuwa się pytanie, czy innowacja w szkołach zmieni obraz szkolnictwa w Polsce? Na odpowiedź musimy jednak jeszcze trochę poczekać.

Koniec tradycyjnych podręczników?

Z badań przeprowadzonych przez Instytut Homo Homini na zlecenie INTERIA.PL wynika, że 45,8 proc. respondentów nie obawia się, że wprowadzanie do szkół nowych technologii w postaci nowoczesnych pomocy dydaktycznych wyeliminuje w przyszłości tradycyjne, papierowe podręczniki. 45,1 proc. badanych ma takie obawy.

  Więcej o "Cyfrowej Szkole" przeczytacie na portalu INTERIA.PL