Nie będę płacić lekarzom za wypisywanie zwolnień - to odpowiedź minister zdrowia na żądanie związkowców, by otrzymywali za wydawanie każdego zwolnienia dodatkowo po 80 złotych. Zdaniem Ewy Kopacz wypisywanie zwolnień należy do obowiązków lekarzy.

ZUS nie zapłaci za wypisywanie zwolnień

Ogólnopolski Związek Zawodowy Lekarzy żąda od ZUS-u 80 złotych za każde zwolnienie wypisane na druku L4. Zakład Ubezpieczeń Społecznych - jak ustaliła nasza reporterka Kamila Biedrzycka - odrzuca te żądania. Gdyby się na to zgodził, musiałby przeznaczyć na ten cel 1,6 mld złotych rocznie. czytaj więcej

Minister Kopacz w bardzo dosadnych słowach odpowiada, że żądanie za tę czynność dodatkowej gratyfikacji jest nie na miejscu: Przez dwadzieścia kilka lat byłam czynnym lekarzem. Nie przyszło mi nigdy do głowy, żeby żądać za coś, co leży w moich obowiązkach dodatkowej opłaty. Powiem coś, co nie spodoba się moim kolegom – dajcie spokój.

Ewa Kopacz dodała, że w resorcie trwają prace nad rozporządzeniem dotyczącym funkcjonowania zakładów podstawowej opieki zdrowotnej, czyli głównie przychodni, w którym mają być zapisane między innymi obowiązki lekarzy. Zgodnie z dokumentem każdy lekarz idący do pracy będzie wiedział co należy do jego obowiązków i za co będzie dostawał pensję, proponowaną przez dyrektora placówki. Pod tym lekarz ma się podpisywać.