Zatrzymany wczoraj Janusz S., jeden z twórców musicalu "Metro", został wypuszczony na wolność w zamian za kaucję w wysokości 50 tys. złotych - dowiedział się reporter śledczy RMF FM. Zatrzymanie słynnego muzyka i kompozytora to efekt śledztwa w sprawie korupcji w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego. Janusz S. miał nielegalnie zdobyć licencję pilota.

Afera łapówkarska w ULC zatacza coraz szersze kręgi

Do Centralnego Biura Antykorupcyjnego zgłaszają się kolejne osoby zamieszane w łapówkarską aferę w Urzędzie Lotnictwa Cywilnego, gdzie można było sobie kupić licencje pilotów. CBA nie chce ujawniać informacji na ich temat. czytaj więcej

Muzyk jest podejrzewany o łapownictwo. Jak jednak nieoficjalnie dowiedział się nasz dziennikarz Krzysztof Zasada, nie chodzi jednak o pieniądze.

Muzyk miał dwa lata temu po preferencyjnych cenach zorganizować przyjęcie weselne w restauracji Studio Buffo Katarzynie T. - sekretarz lotniczej komisji egzaminacyjnej. A ona z kolei pomogła mu zdać egzamin teoretyczny na licencję pilota. Janusz S. poznał pytania i odpowiedzi testu teoretycznego jeszcze przed rozpoczęciem egzaminu. Posłuchaj relacji reportera RMF FM:

Wczorajsze zatrzymanie muzyka to efekt śledztwa Prokuratury Okręgowej w Warszawie i Centralnego Biura Antykorupcyjnego, w którym jest już dziewięciu podejrzanych. Janusz S. został wypuszczony na wolność w zamian za poręczenie majątkowe. Prokurator zakazał mu też pilotowania samolotów.