Reklama

  • Komorowski krytykuje słabość dowodzenia w polskiej armii

    Poniedziałek, 15 sierpnia 2011 (14:31)

    "Słabość rodzi słabość" - w dzień Wojska Polskiego prezydent tymi słowami nawiązał do tragedii w Smoleńsku. Bronisław Komorowski skrytykował też system kierowania i dowodzenia w Siłach Zbrojnych, który jego zdaniem został ujawniony 10 kwietnia.

    Zdjęcie

      Bronisław Komorowski
    /PAP
    Przemawiając przed Grobem Nieznanego Żołnierza, Bronisław Komorowski podkreślał swoją rolę jako zwierzchnika sił zbrojnych. Prezydent ostrzegał przed słabością dowodzenia. Od tego, według głowy państwa, zaczynają się wszystkie kłopoty, dlatego antidotum ma być zintegrowany system dowodzenia armią.

    Bronisław Komorowski lubi swoje reformatorskie pomysły i jest do nich przywiązany. Powtarza je przy każdej nadarzającej się okazji. Prezydent lubi też radzić - tym razem ministrowi i premierowi - jak powinni sprawować kontrolę cywilną nad wojskiem. Powinna to być kontrola sprawowana po ojcowsku. Mądra, wymagająca, ale z miłością - podkreślał Komorowski.

    Reklama

    Obchody Dnia Wojska Polskiego w Warszawie

    liczba zdjęć: 27

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

Reklama

Wasze komentarze (15)

  • 15.08.2011 (23:15)
    ~Doradca
    Muwił do rzołnieży?
  • 15.08.2011 (21:35)
    ~CYRUS
    ..a ja ciebie komorowski krytykuję !
  • 15.08.2011 (20:41)
    ~mirek
    co pan krytykuje p.Komorowski czy slabe rzady jak byl p. ministrem obrony narodowej !!!!!!czy tez nieudolny rzad po ? ale przecierz to pan jest zwierzchnikiem sil zbrojnych i rozumie ze krytykuje p. samego siebie !!!!!!!!!!! czyzby to kolejna wpadka ................
  • 15.08.2011 (20:39)
    ~anonim
    przecież Komorowski był ministrem obrony narodowej - i co zrobił? nic, bo politykom PO na niczym nie zależy oprócz pieniędzy.
  • 15.08.2011 (20:32)
    ~wojtek
    prezydent IIIRP jest zwierzchnikiem sił zbrojnych, wiec też powinien odpowiadać za ich działania. były prez. Kaczyński już karę za nieudolność sił powietrznych poniósł. ojcowskie metody w rękach prez. Komorowskiego to tylko potwierdzenie jeszcze większej nieudolności.