To członkowie gangu narkotykowego z Kolumbii mogą stać za kradzieżami urządzeń endoskopowych w szpitalach w Europie - dowiedzieli się reporterzy RMF FM.

Zdjęcie ilustracyjne / Tomasz Gzell /PAP

Prowadzący sprawę policjanci z Polski wpadli na trop szajki z Ameryki Południowej, która okradała europejskie placówki służby zdrowia. W Krakowie skradziono 8 aparatów, a we Wrocławiu 11. Jak ustalili dziennikarze RMF FM endoskopy, ale też aparaty do kolonoskopii skradziono również w trzech miejscowościach w Czechach i w 10 szpitalach w Niemczech.

Wartość sprzętu skradzionego w Krakowie to 600 tys. We Wrocławiu milion złotych.

Jeden z bardziej prawdopodobnych wątków sprawy zakłada, że skradzione aparaty są wykorzystywane przez kolumbijskie kartele narkotykowe. Endoskopy służą do wykonywania gastroskopii. Natomiast przemytnicy używają ich do wprowadzania narkotyków, lub wyciągania ich z jamy brzusznej przemytników. Część sprzętu mogła zostać przemycona do Ameryki. Część pozostała w Europie.

Polscy policjanci wpadali na trop czterech mężczyzn i kobiety - obywateli Kolumbii - którzy w chwili kradzieży przebywali w okolicach okradzionych szpitali i placówek medycznych.