Wolność dzisiaj w Polsce jest, i tylko ktoś, kto w ogóle nie dostrzega rzeczywistości może to kwestionować - powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński w kontekście organizowanego w Warszawie przez PO "Marszu Wolności". PiS jest partią wolności; zagrożeniem są plany opozycji - dodał.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński zwiedza Szczeciński Park Przemysłowy na terenie byłej Stoczni Szczecińskiej. Towarzyszą mu m.in. prezes Parku Andrzej Strzeboński (po lewej) i rzeczniczka PiS Beata Mazurek /Marcin Bielecki /PAP

Prezes PiS wygłosił oświadczenie w Stoczni Szczecińskiej, w której przebywał w sobotę z wizytą.

Dzisiaj jest czas wolności i chciałbym żebyście wiedzieli o tym - zwracam się do uczestników marszu - że uczestnicząc w tym marszu i twierdząc, że dziś wolność jest zagrożona, w gruncie rzeczy idziecie w przeciwnym kierunku niż sądzicie - powiedział Kaczyński.

"Marsz Wolności" w Warszawie. Mocno rozbieżne dane policji i ratusza nt. frekwencji

"Idziemy tym marszem do wolności, do wygranych wyborów" - mówił lider Platformy Obywatelskiej Grzegorz Schetyna na rozpoczęcie "Marszu Wolności" w Warszawie. Demonstracja - zorganizowana przez Platformę, z udziałem środowisk opozycyjnych: PSL-u i Nowoczesnej, Związku... czytaj więcej

Jak mówił, PiS jest partią wolności. Mamy demokrację, każdy może mieć swoje poglądy, każdy może demonstrować, każdy może głosować jak chce, każdy może pisać co chce. My to całkowicie zapewniamy - powiedział szef PiS.

Dodał, że marsz będzie zabezpieczany przez policję. I z całą pewnością nasze władze uczynią wszystko, by nie było żadnych prowokacji, żadnych przeszkód - dodał. 

Przypomnijmy sobie jak do 2014 r. wyglądały marsze niepodległości 11 listopada - co marsz to prowokacje, to awantura. Przy innych demonstracjach było podpalanie budek, były prowokacje, o których mogliśmy się później z tzw. taśm od Sowy dowiedzieć - mówił. 

Mieliśmy rzeczywiście do czynienia z ograniczeniami wolności. Dzisiaj ta wolności istnieje, we wszystkich wymiarach, we wszystkich wymiarach, które są - można powiedzieć - praktykowane w państwach demokratycznych i tylko kompletne niedostrzeganie rzeczywistości może kogoś doprowadzić do wniosku, że dzisiaj wolność jest zagrożona - stwierdził szef PiS. 

Zwrócił się do osób, które będą iść w marszu: "Maszerujecie dlatego bez przeszkód, że wolność w Polsce istnieje i nie ona jest dzisiaj zagrożona". Stwierdził, że zagrożeniem są plany, które w wolność godzą. Bo pamiętajcie państwo - prawo do pracy to też jest wolność - zaznaczył. Jak mówił jego partia buduje aspekt wolności, którym jest poczucie, że żyje się w kraju, który się rozwija. 

Odnosząc się do zamierzeń opozycji stwierdził, że zapowiedziana przez PO likwidacja IPN oznacza, że "szczątki naszych bohaterów, nasi bohaterowi będą leżeli obok, albo i pod grobami ich katów". Czy tak ma być, czy tego chcecie? A przecież zostało to już wyraźnie zapowiedziane - dodał. 

Prezes PiS, wskazując na plany opozycji, mówił, że ograniczony ma być program 500 Plus. Czyli bieda ma wrócić do bardzo wielu polskich rodzin, ma prowadzić do tego, że będzie coraz mniej polskich dzieci, Polaków, że Polacy będą wypychani za granicę? Czy proszę państwa o to chodzi? - pytał Kaczyński.

Odniósł się także do kwestii wieku emerytalnego. Czy polskie kobiety, które mają pracować wedle przepisów, do których najwyraźniej PO chce wrócić, do 67 roku życia? Wiele z nich pracuje ciężko fizycznie - mają rzeczywiście w tym wieku podejmować tak ogromny trud, mają być do tego zmuszane? Mają w wielu wypadkach - a chodzi tu oczywiście także i o mężczyzn - pracować wręcz do śmierci, albo do czasu bardzo nieodległego przed odejściem z tego świata? - pytał.

Kaczyński nawiązał także do kwestii imigrantów. Czy chcemy mieć w Polsce te zjawiska, które przecież znamy z Zachodniej Europy, to najgroźniejsze: terroryzm, ale także taki terror uliczny, strach przed wyjściem na spacer, często nawet w biały dzień, często nawet w środku miasta? Czy to jest nam potrzebne? Czy nie znacie państwo tych wydarzeń, które miały miejsce w Niemczech, gdzie cenzura, która tam praktycznie istnieje, doprowadziła do tego, że one były nieujawnianie przez prasę? Chodzi mi o ataki na kobiety, o ich molestowanie, czy nawet gwałcenie? Tego chcecie? - powiedział.

Szef PiS, który w sobotę w Szczecinie odwiedził stocznię, odniósł się także do sytuacji tego miasta. Jak mówił, w ostatnich 27 latach, a w szczególności w okresie, kiedy rządziła PO, "to wszystko, co tworzyło życie Szczecina i Pomorza Zachodniego było niszczone, było niszczone w sposób systematyczny". Dodał, że urządzenia ważne, dla np. produkcji stoczniowej były "niekiedy niszczone wręcz fizycznie, cięte, wywożone".

(ph)