Reklama

  • "Jankowski był odważnym człowiekiem"

    Wtorek, 13 lipca 2010 (05:57)

    To był odważny człowiek - tak księdza prałata Henryka Jankowskiego wspomina były premier Tadeusz Mazowiecki. Wieloletni proboszcz parafii św. Brygidy w Gdańsku zmarł wczoraj wieczorem w wieku 74 lat.

    Odtwarzacz wideo wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.
    Prałat Henryk Jankowski nie żyje

    W Gdańsku w wieku 74 lat zmarł ksiądz Henryk Jankowski - informuje reporter RMF FM. Od 1990 roku był prałatem i honorowym kapelanem papieża. Wcześniej sprawował funkcję kapelana "Solidarności". Od 1970 do 2004 roku był proboszczem parafii św. Brygidy w Gdańsku. Od wielu lat chorował na cukrzycę. czytaj więcej

    Jak prałata wspominają gdańszczanie? Posłuchaj:

    Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.

    Pamiętam go zarówno z czasu strajku w 1980 r., jak i później z czasów dwóch strajków w 1988 r. Byliśmy na plebanii u świętej Brygidy i ksiądz Jankowski wykazywał w tych strajkach odważną postawę - powiedział Mazowiecki.

    Otrzymałem od niego wiele pomocy i podczas stanu wojennego, kiedy straciłem pracę i wtedy, gdy ożeniłem się - dawał mi ślub, chrzcił moje dzieci i był ojcem chrzestnym mojego najmłodszego syna - powiedział były działacz opozycyjny Jerzy Borowczak. I ja go też nigdy nie opuściłem, do ostatnich dni z nim byłem - dodał.

    Zmarłemu ks. Henrykowi Jankowskiemu Polska zawdzięcza wolność - powiedział przewodniczący Komisji Krajowej NSZZ "Solidarność" Janusz Śniadek. Odszedł od nas wielki człowiek, wielki kapłan i człowiek Solidarności - podkreślił.

    Reklama

    W sierpniu 1980 roku to właśnie ksiądz Jankowski jako pierwszy odprawił mszę w Stoczni Gdańskiej dla strajkujących robotników. To na jego plebanii Lech Wałęsa spotykał się z robotnikami i politykami.

    Z jednej strony legenda opozycji. Z drugiej osoba budząca kontrowersje. W 1997 roku arcybiskup gdański Tadeusz Gocłowski zakazał prałatowi głoszenia kazań. Podczas homilii powiedział bowiem, że "nie można tolerować mniejszości żydowskiej w polskim rządzie". Wielokrotnie budził kontrowersje wystrój Grobu Pańskiego w parafii św. Brygidy. W 2004 r. abp Gocłowski po raz kolejny zakazał mu głoszenia kazań i odwołał z probostwa. Pod koniec tego roku Instytut Jankowskiego rozpoczął dystrybucję wina "Monsignore". Dochód chciał przeznaczyć na ukończenie budowy bursztynowego ołtarza w kościele św. Brygidy.

    Artykuł pochodzi z kategorii: Polska

    RMF FM

Reklama

Wasze komentarze (5)

  • 13.07.2010 (17:07)
    max
    1448
    zmarł Wielki Człowiek . Patriota. Cześć Jego Pamięci
  • 13.07.2010 (10:31)
    ~helenka
    Ksiądz Jankowski.... Człowiek .... Ksiądz.... Patriota... Niech spoczywa w pokoju!
  • 13.07.2010 (09:16)
    ~juli
    paru solidarnosciowcow rozpacza i opowiada ze to ks. doprowadzil do wolnosci. nie on robil to co do niego nalezalo. nie dlugo uslyszymy ze to meczennik jak byly prezydent. dlaczego w ludziach tyle zaklamania ze raptem po smierci pamietaja o tym co ktos zrobil dobrego a zapominaja to to zle - nienawisc to drugiego czlowieka osczerstwa itd nie bojmy sie mowic o drugim prawdy nawet po jego smierci.za chwile w gdansku bedziemy mieli nastepne zbiegowisko pospieszalskiego i puste lamenty i adycje pewne nienawisci.
  • 13.07.2010 (09:09)
    ~jacek
    do pewnego casu mial zaslugi a pozniej........ pycha, samochwalstwo nienawisc awanturnictwo itd....... odchodza powoli ci co sieja nienawisc do innych teraz kolej na nastepnych, czy rydzyk sie szykuje a pozniej inni cieszy to ze za iles lat nie bedzie tych co podzielili polakow
  • 13.07.2010 (08:06)
    ~karol
    Człowiek nienawidzący Żydów jednocześnie ortodoksyjny wyznawca Żyda Chrystusa i Jego rodziny. Człowiek porażony schizofrenią, producent wina i medali , którymi sam siebie odznaczał.