Decyzją prezydenta Andrzeja Dudy do stopnia generała brygady pośmiertnie awansowani zostali porucznik Jan Karski oraz pułkownik Ryszard Kukliński. Generałem broni został generał dywizji Wojska Polskiego, ofiara zbrodni katyńskiej Władysław Jędrzejewski. Na stopień generała brygady awans otrzymał płk pil. Ludwika Krempa, który w styczniu 2016 skończył sto lat. Decyzja prezydenta opublikowana została w środę w "Monitorze Polskim".

Jan Karski /TVP/PAP- Ireneusz Sobieszczuk /PAP

Jan Karski - obywatel Polski i Stanów Zjednoczonych - zasłynął jako kurier i emisariusz Polskiego Państwa Podziemnego i świadek Holokaustu. Był jednym z Polaków, którzy odegrali najważniejszą rolę w stosunkach polsko-żydowskich XX wieku. Jego poświęcenie w misji dotarcia do prawdy o Holokauście, jak i przekazania tej prawdy przywódcom Zachodu, zasługuje na najwyższe uznanie - mówił o Karskim prof. Wojciech Roszkowski, znawca historii XX wieku. Przez wszystkie powojenne lata na emigracji był także niezłomnym orędownikiem prawdy o stosunku Polaków do Żydów podczas wojny, przeciwstawiając się fałszywym uogólnieniom i stereotypom - podkreślił.

Jan Karski urodził się 24 czerwca 1914 r. w Łodzi jako Jan Romuald Kozielewski, ukończył studia na wydziale prawa Uniwersytetu Jana Kazimierza we Lwowie. W 1939 r. został zatrudniony w Ministerstwie Spraw Zagranicznych. Uczestniczył w kampanii wrześniowej będąc oficerem 5 Dywizjonu Artylerii Konnej. Po ataku ZSRR na Polskę znalazł się w sowieckiej niewoli, z której wydostał się udając zwykłego szeregowca. W 1939 r. dotarł do Warszawy i rozpoczął działalność konspiracyjną.

Propozycję tajnego wyjazdu do Londynu w celu przedstawienia emigracyjnym władzom polskim oraz Brytyjczykom raportu o sytuacji w okupowanej przez Niemców Polsce złożył Karskiemu latem 1942 r. Delegat Rządu na Kraj Cyryl Ratajski. Kurier Polskiego Państwa Podziemnego miał reprezentować w swej misji wszystkie polskiej podziemne stronnictwa polityczne, był także rzecznikiem eksterminowanej przez Niemców ludności żydowskiej.

W porozumieniu m.in. z Leonem Feinerem, przedstawicielem żydowskiej partii socjalistycznej Bund, dwukrotnie przedostał się na teren getta warszawskiego, aby na własne oczy przekonać się o losie zamkniętej tam ludności żydowskiej. W przebraniu wartownika przedostał się także do niemieckiego obozu tranzytowego w Izbicy pod Lublinem. Następnie wyjechał do Londynu, wioząc ze sobą dokumenty, dotyczące sytuacji w Polsce i losie ludności Żydowskiej. Relacja Karskiego została przedstawiona Brytyjczykom 25 listopada.

Na podstawie relacji Karskiego 10 grudnia 1942 r. Rząd RP w Londynie wydał notę skierowaną do rządów sprzymierzonych ws. terroru i dyskryminacji Żydów. Napisano w niej, że w ciągu trzech lat okupacji Polski, Niemcy zabili prawie trzecią część Żydów, mieszkających w niej przed wojną (ponad 3 mln). 17 grudnia 1942 r. 12 państw alianckich potępiło masową zagładę Żydów.

W 1943 r. kurier dostał się do Nowego Jorku, gdzie spotykał się z politykami, dyplomatami, dziennikarzami i przedstawicielami świata kultury. 28 lipca 1943 r. w Białym Domu przyjął Karskiego prezydent USA Franklin Delano Roosevelt. Jak wspominał Karski, amerykańscy politycy słuchali go uważnie, jednak nie dowierzali skali zbrodni, popełnianej przez Niemców. W 1944 r. napisał książkę "Tajne państwo", która szybko zyskała status bestsellera na amerykańskim rynku. Po wojnie pozostał w Stanach, związał się z uczelnią Georgetown, gdzie wykładał stosunki międzynarodowe i teorię komunizmu.

W 2012 r. prezydent Barack Obama uhonorował pośmiertnie Karskiego, zmarłego 13 lipca 2000 r. w Waszyngtonie, Medalem Wolności, najwyższym cywilnym odznaczeniem amerykańskim. Polski kurier został także odznaczony m.in. Orderem Orła Białego, a także tytułem Sprawiedliwego wśród Narodów Świata.

(mn)