Wrocławski Sąd Apelacyjny wstrzymał wykonanie postanowienia o zastosowaniu tzw. aresztu kaucyjnego wobec byłego wiceszefa Biura Gospodarki Nieruchomościami stołecznego ratusza Jakuba R. Wcześniej sąd zdecydował, że R. będzie mógł opuścić areszt po wpłaceniu 2 mln zł kaucji.

Jakub R. pozostanie w areszcie (zdj. ilustracyjne) /Piotr Bułakowski /RMF FM

W czwartek Sąd Apelacyjny przedłużył R., który jest jeden z głównych podejrzanych w śledztwie dot. warszawskich reprywatyzacji, areszt na trzy miesiące. Zastrzegł jednak, że będzie mógł go opuścić, jeśli do 20 maja wpłaci 2 mln zł kaucji.

Prokurator zaskarżył postanowienie sądu o zastosowanie tzw. aresztu kaucyjnego wobec R. Złożył też wniosek o wstrzymanie tego postanowienia do momentu rozpatrzenia zażalenia na zastosowanie tzw. aresztu kaucyjnego. Sąd pozytywnie rozpatrzył wniosek o wstrzymanie postanowienia. Oznacza to, że R. nie opuści aresztu do czasu rozpatrzenia zażalenia na zastosowanie tzw. aresztu kaucyjnego - mówi rzeczniczka Prokuratury Regionalnej we Wrocławiu prok. Katarzyna Bylicka.

Prokurator Bylicka poinformowała też, że 24 kwietnia wrocławski sąd apelacyjny zdecyduje o przedłużeniu aresztu dla matki Jakuba R., Aliny D. i adwokata Roberta N. na dalsze trzy miesiące. Wszyscy oni przebywają w areszcie od lutego 2017 r.

Jakub R., w latach 2006-2013 był wiceszefem Biura Gospodarki Nieruchomościami (BGN) stołecznego ratusza. Był wśród osób zatrzymanych w końcu stycznia 2017 r. przez CBA w śledztwie dot. reprywatyzacji nieruchomości w Warszawie. Jakub R. usłyszał zarzuty m.in. przyjęcia ponad 30 milionów złotych między innymi w związku z nieuczciwą reprywatyzacją działki na Placu Defilad, tuż przy Pałacu Kultury i Nauki.

Adwokatowi Robertowi N. w śledztwie w sprawie ws. "dzikiej reprywatyzacji" nieruchomości w Warszawie wrocławska prokuratura zarzuciła korupcję, oszustwo i podrobienie pełnomocnictwa. Zarzuty uczestnictwa w oszustwie postawiono też matce R. - Alinie D.

(mpw)