"Moją historią zainteresowało się wiele osób. Dostałam pieniądze. Długi u komornika zostały spłacone" - mówi w rozmowie z RMF FM 83-letnia pani Maria z Warszawy. Jej historię przedstawiliśmy we wtorek w Faktach RMF FM i na naszej stronie. Kobieta przez sześć godzin dziennie od poniedziałku do piątku rozdaje ulotki przechodniom przed gmachem Sądu Okręgowego w Warszawie.

Pani Maria od 12 lat zarabia, rozdając ulotki /Michał Dobrołowcz /RMF FM

Wszystko u komornika jest zapłacone. Nie chcę już żadnej pomocy, nie potrzebuję. Jestem przyzwyczajona do pracy na deszczu i na zewnątrz, pracuję 12 lat "na ulotkach". Będę pracować tak długo, jak się da. Nie spieszę się, żeby siedzieć w domu - mówi pani Maria w rozmowie z reporterem RMF FM.

Jak powiedziała nam pani Maria, problemy finansowe i długi do spłacenia, to efekt działania nieuczciwej firmy, dla której wcześniej pracowała pani Maria, roznosząc ulotki. O szczegółach nie chciała jednak mówić.

Pozwólcie mi pracować. Zainteresujcie się bezpańskimi psami, których jest pełno. Sama mam psy, które czekają na mnie w domu, zarabiam pieniądze także dla nich, żeby je utrzymać. Mam rodzinę, ale nie utrzymuję z nią kontaktu - dodaje pani Maria.

W rozmowie z naszym dziennikarzem pani Maria podkreślała, że nie narzeka na zbyt trudną pracę.

Rozdaję tyle ulotek, ile ludzie wezmą. Nie wpycham ich na grandę. Wtedy jest większa szansa, że ktoś skorzysta z tego, co jest na ulotce. Pracuję od poniedziałku do piątku, od 9 do 15. Zarabiam 48 zł dziennie - dodaje. 

Ta kwota musi mi wystarczyć, nie mam wyjścia. Nie piję alkoholu, nie palę papierosów. Pieniądze, które zarabiam wydaję po prostu na życie. Nie narzekam, chcę tylko normalnie pracować - podkreśla. 

Do naszej redakcji wpłynęło wiele e-maili z pytaniami o to, jak można pomóc 83-latce. Zbiórkę pieniędzy dla pani Marii zorganizował portal natemat.pl 

(mpw)