Statystyczny polski 15-latek odrabia pracę domową o dwie godziny w tygodniu dłużej niż jego koledzy w innych państwach OECD. Ale okazuje się, że te 6-7 godzin może być czasem częściowo zmarnowanym - informuje "Dziennik Gazeta Prawna".

"Dziennik Gazeta Prawna": Od przybytku prac domowych głowa boli /Monika Kamińska /Archiwum RMF FM

Jak bowiem pokazały analizy Instytutu Badań Edukacyjnych, więcej wcale nie znaczy lepiej. Choć praca domowa ma generalnie pozytywny wpływ na osiągnięcia uczniów, niekoniecznie chodzi o to, by odrabiali oni jak najwięcej zadań - mówi dr Paweł Grygiel, jeden z autorów analizy.

Wręcz przeciwnie, im więcej czasu dzieci poświęcają na odrabianie lekcji, tym mniejszy jest przyrost ich wiedzy w zakresie umiejętności matematycznych, pisania i czytania - wskazuje współautor analizy IBE.

Jak dodaje dr Grygiel, lepsze efekty uzyskują nauczyciele, u których praca domowa pojawia się nie częściej niż raz w tygodniu. Nie powinny być one zadawane machinalnie; jeśli mają przynieść dobre efekty, muszą być dla uczniów wyzwaniem intelektualnym - podkreśla.

Co ósmy gimnazjalista spisuje rozwiązania zadań z matematyki, a co jedenasty z języka polskiego. Więcej na ten temat przeczytacie w dzisiejszym „Dzienniku Gazecie Prawnej”.

(j.)