Niebezpieczeństwa czyhają na turystów w Karkonoszach. Ogłoszono tam drugi stopień zagrożenia lawinowego. Warunki na szlakach są trudne, ale ocieplenie nie przeszkadza narciarzom odwiedzającym dolnośląskie stoki. We Wrocławiu blisko 15 stopni, a górach dziesięć stopni mniej.

Zdj. ilustracyjne /Lech Muszyński /PAP

Warunki na karkonoskich szlakach są trudne, głównie ze względu na pojawiające się oblodzenie. Warto wyposażyć się w odpowiedni sprzęt, w tym w raki. W górach wciąż panują zimowe warunki, ale obowiązuje drugi, umiarkowany stopień zagrożenia lawinowego. GOPR przypomina, że nad Śnieżnymi Kotłami oraz nad kotłami Małego i Wielkiego Stawu zdemontowano barierki ochronne. Nie wolno wchodzić na nawisy śnieżne.

Ze względu na zagrożenie lawinowe zamknięta jest także część szlaków: odcinek szlaku czerwonego przez Kocioł Łomniczki od schroniska Nad Łomniczką do Śląskiego Domu i odcinek szlaku niebieskiego, prowadzącego przez Kocioł Małego Stawu, obok Domku Myśliwskiego do schroniska Samotnia. Zamknięty jest także żółty szlak od schroniska Strzecha Akademicka przez Biały Jar do Śląskiej Drogi, oraz Droga Jubileuszowa na Śnieżkę.

Ocieplenie nie przeszkadza jednak narciarzom. Na stokach w Karpaczu, Zieleńcu, Rzeczce i Świeradowie Zdroju wciąż ponad metrowa warstwa śniegu. Dobre warunki także w Szklarskiej Porębie, gdzie na stokach leży półmetrowa warstwa białego puchu. Na stokach miejscami pojawia się jednak oblodzenie. Warto uważać.

(az)