​Wojsko Polskie włącza się w akcję ratowniczą w kopalni Zofiówka - poinformował szef MON Mariusz Błaszczak. Dodał, że na miejsce udają się żołnierze Marynarki Wojennej wyposażeni w roboty przeznaczone do prowadzenia poszukiwań podwodnych.

Ratownicy górniczy /Dominik Gajda /PAP

Wojsko Polskie włącza się w akcję ratowniczą w kopalni Zofiówka. Na miejsce udają się żołnierze Marynarki Wojennej wyposażeni w roboty przeznaczone do prowadzenia poszukiwań podwodnych - napisał minister na Twitterze.

W kopalni Zofiówka w Jastrzębiu Zdroju piąty dzień trwają poszukiwania trzech górników zaginionych po wstrząsie.

W środę poinformowano, że do akcji włączą się nurkowie z KGHM Polska Miedź, którzy mają spenetrować rozlewisko w pobliżu miejsca, w którym prawdopodobnie są poszukiwani - dochodzą stamtąd sygnały z nadajników.

Naszym priorytetem jest uratowanie górników tak, by nie narażać ratowników - powiedział prezes JSW Daniel Ozon. Jak dodał - do spenetrowania są dwa odcinki chodnika o długości 15 i 75 metrów. Mamy trzy scenariusze dalszych działań: odpompowywanie wody z podziemnego rozlewiska, użycie zastępu nurków do jego penetracji oraz odwiert techniczny do tego rejonu z przekopu w innym wyrobisku - poinformował prezes JSW.

W podziemnym rozlewisku jest 300-400 metrów sześciennych wody. Przygotowujemy cztery pompy - pompowanie potrwa 8-10 godzin - dodał Ozon.

Najsilniejszy wstrząs w historii kopalni

W wyniku sobotniego wstrząsu - najsilniejszego w historii tej kopalni - zginęło dwóch górników, których ciała ratownicy wydobyli w niedzielę. Dwaj inni uratowani pracownicy są w szpitalu. Ich stan jest dobry.

Łącznie od soboty w akcję w Zofiówce jest zaangażowanych ponad tysiąc osób, w tym 650 uczestniczy w działaniach pod ziemią.

(ł)