Co kryje ACTA? Zobacz, które punkty dokumentu budzą największe kontrowersje
Poniedziałek, 23 stycznia (11:51)
ACTA (Anti-counterfeiting trade agreement) to układ między Australią, Kanadą, Japonią, Koreą Południową, Meksykiem, Maroko, Nową Zelandią, Singapurem, Szwajcarią i USA, do którego ma dołączyć UE. Porozumienie ACTA zostało zaakceptowane przez Komisję Europejską i Radę Unii. Czeka obecnie na ratyfikację przez Parlament Europejski. Podpisanie umowy przez poszczególne kraje - w tym przez Polskę - oznacza jednak zgodę na zmianę niektórych przepisów karnych. Według artykułu 39. ACTA ostateczną datą na jego podpisanie jest 31 marca 2013 roku. Przeciwko przyjęciu tego dokumentu protestują internauci na całym świecie. W Polsce zablokowali strony rządowe.
Liczący kilkadziesiąt stron dokument składa się głównie z ogólników. To raczej zbiór deklaracji i ram postępowania niż szczegółowe wytyczne dotyczące ścigania piratów i fałszerzy.
Uwagę zwraca jednak artykuł dotyczący ścigania piractwa w sieci. W sekcji 5 - zatytułowanej "dochodzenie i egzekwowanie praw własności intelektualnej w środowisku cyfrowym" zapisano, że władze mogą nakazać dostawcy internetu niezwłoczne ujawnienie informacji na temat abonenta, co do którego istnieje podejrzenie, że naruszył prawa autorskie i pokrewne. Warte podkreślenia jest sformułowanie - "istnieje podejrzenie". ACTA nie zakłada nawet, że takie podejrzenie musi być uzasadnione. To może być nie tylko furtka, ale wręcz brama pozwalająca różnego rodzaju władzom na kontrolę wszystkich treści przesyłanych przez użytkowników internetu. Tym bardziej, że ACTA doprecyzowanie tego zapisu pozostawia władzom lokalnym. Co prawda zapisy ACTA mówią też, że należy zachować podstawowe zasady takie jak wolność słowa czy prawo do prywatności, ale są to sformułowania bardzo ogólne, w żaden sposób niezdefiniowane.
W sekcji dotyczącej piractwa w sieci zapisano też, że strony umowy powinny zapewnić odpowiednie środki zaradcze przeciwko obchodzeniu skutecznych środków technicznych stosowanych przez autorów i wykonawców do ochrony praw autorskich. ACTA delegalizuje rozpowszechnianie czy sprzedaż urządzeń i programów komputerowych, które pozwalają na łamanie kodów i zabezpieczeń z oryginalnych produktów (z muzyką, grami czy filmami). W dokumencie znalazł się też zapis, który w praktyce może uniemożliwić rozpowszechnianie programów czy urządzeń łamiących kody pod przykrywką (czyli udawania, że "formalnie" są przeznaczone do innego celu). Twórcy ACTA zapisali też wyraźnie, że za nielegalne uznają usuwanie z utworów objętych prawem autorskim informacji o tych prawach - na przykład słynnego sformułowania "Wszelkie prawa zastrzeżone".
Reklama
I jeszcze jeden ważny zapis - zakaz rozpowszechniania, przywozu w celu rozpowszechniania lub publicznego udostępniania utworów, z których usunięto lub zmieniono informacje o zarządzaniu prawami.
Oprócz przepisów dotyczących piractwa w internecie, ACTA zawiera też zbiór zapisów, mających zapobiegać piractwu w realnym świecie. Dotyczą one wytwarzania, przewozu i rozpowszechniania podrabianych towarów czy towarów ze skradzionym logo. Dokument zakłada, że podróbki przechwycone przez służby państwowe mogą być niszczone bez rekompensaty, podobnie jak narzędzia i materiały służące do ich wytworzenia. W dokumencie znalazły się też zapisy o kontroli małych przesyłek wysyłanych w celach handlowych. Co ważne dla podróżnych i konsumentów - ACTA pozwala na wyłączenie z konsekwencji małych ilości towarów o charakterze niehandlowym, znajdujących się w bagażu osobistym podróżnego. Czyli - osoba, która niekoniecznie świadomie kupiła nieoryginalny podkoszulek czy okulary słoneczne, może być zwolniona z kary.
Dlaczego dotychczas rząd tak parł i dążył do podpisania ACTA?
Ministerstwo Kultury twierdzi, że wprowadzenie ACTA w Polsce nie wymusi zmiany przepisów. Te, które obowiązują dziś, spełniają wymogi umowy... Groźne jednak może być to, że przyjęcie ACTA da władzom w przyszłości możliwość kontrolowania treści przesyłanych przez internet.
Wygląda na to, że po raz kolejny nasz rząd padł ofiarą własnej potrzeby należenia do jakiegoś "ekskluzywnego międzynarodowego klubu". Jak czytamy w uzasadnieniu do polskiej wersji ustawy "związanie się przez Rzeczpospolitą Polską Umową ACTA będzie miało pozytywne skutki polityczne. RP będzie postrzegana jako państwo, które przyjmuje najwyższe standardy ochrony własności intelektualnej, zarówno w gronie państw członkowskich UE, jak też w środowisku międzynarodowym, przez państwa najwyżej rozwinięte (Stany Zjednoczone Ameryki, Japonia, Kanada, Konfederacja Szwajcarska, Australia, Nowa Zelandia)". Do 1 listopada 2011 roku Umowa ACTA została podpisana przez osiem państw: Australię, Japonię, Kanadę, Koreę Południową, Maroko, Nową Zelandię, Singapur i USA.
Bardzo słuszne uwagi, nie wiem jednak daeczlgo nie do końca wypowiedziane jasno i dobitnie. Rozumiem, że w powyższym opisie chodzi o nadużywanie zwrotf3w typu licencjonowane biuro nieruchomości co jest oczywistym i jednocześnie niesamowicie rozpowszechnionym nadużyciem. Dlatego też być może warto byłoby się zastanowić czy nie należałoby odgf3rnie, nakazowo ograniczyć liczby osf3b typu OWCA (Osoba Wykonująca Czynności Asystenckie) mogących funkcjonować pod nadzorem osoby legitymującej się licencją pośrednika nieruchomości. Ani zarządcy nieruchomości ani też rzeczoznawcy podobnych asystentf3w (OWCA) w swojej działalności na taką skalę jak pośrednicy nieruchomości nie zatrudniają. Takie ograniczenie liczby działających pod nadzorem owiec z pewnością wpłynęłoby na jakość ich pracy i tym samym poprawę wizerunku pośrednika jako profesjonalisty na rynku nieruchomości.
będziemy krajem roboli ucierającymi tyłki tłustym amerykanom.Ruscy hasłem "po co robotnikowi samochód"niszczyli kiedyś polskie pomysły na własne konstrukcje aut i do czego to doprowadziło?nie mamy praktycznie własnej produkcji samochodów.Teraz amerykańce zniszczą reszte rodzimego rynku..pozostanie nam byc tanią siłą robocza.
~krisxxxDobrze napisałeś. Nawet bez amerykanów i bez ACTA też nic nie zrobimy. Nie mamy patentów, technologii i kasy. Wiążą nas również inne prawa międzynarodowe (oprócz ACTA)
Warunki możemy i tak dyktować. To nasze złoża, możemy nie zezwolić nikomu na eksploatację. Możemy wyłożyć kasę na kształcenie ludzi, na badania naukowe, na tworzenie własnych technologii. No cóż, jak na razie w tych dziedzinach jesteśmy daleko z tyłu.
Przecież nie ukradli tych patentów... Zresztą technologie idą do przodu, jedne się rozwijają, inne zanikają powstają też całkiem nowe. Cały czas istnieje pole do popisu dla nowych graczy, również takich poza korporacyjnych. Wygrywają państwa, które łożą na naukę, wspierają kreatywność obywateli.
Teraz właśnie tak jest nawet bez ACTA. Na wszystko, czego sami nie opracowaliśmy kupujemy licencje. Dlaczego? Licencja jest tańsza niż wydatki na własne badania naukowe, na opracowywanie własnych technologii.
Ludzie myślcie, to nie boli!
Ciekawe kto rozpętał kampanię przeciwko ACTA
Kto ma w tym interes? (wg rzymskiego prawa)~ktostammmJak ratyfikujemy ACTA stracimy również całkowitą kontrole nad wydobyciem gazu łupkowego ponieważ licencje na technologie wydobycia mają tylko amerykanie. Czyli nie zrobimy nic bez amerykanów nawet jak się na nich obrazimy. Mamy ponoć doskonałe prawo (a przynajmniej PO nie ma pomysłu na jakiekolwiek nowelizacje i to nie tylko w tym zakresie!), skoro wiemy w jaki sposób rządzący wykorzystują swoje kompetencje, to po co dawać im jeszcze dodatkowe narzędzia, żeby w białych rękawiczkach niszczyli opinię publiczną. Mieliśmy przykład kolegi, który założył portal antykomor - i co się stało z wolnością słowa?! Ludzie zastanówcie się w jakim to wszystko idzie kierunku!
~ktostammmJak ratyfikujemy ACTA stracimy również całkowitą kontrole nad wydobyciem gazu łupkowego ponieważ licencje na technologie wydobycia mają tylko amerykanie. Czyli nie zrobimy nic bez amerykanów nawet jak się na nich obrazimy. Dobrze napisałeś. Nawet bez amerykanów i bez ACTA też nic nie zrobimy. Nie mamy patentów, technologii i kasy. Wiążą nas również inne prawa międzynarodowe (oprócz ACTA)
Warunki możemy i tak dyktować. To nasze złoża, możemy nie zezwolić nikomu na eksploatację. Możemy wyłożyć kasę na kształcenie ludzi, na badania naukowe, na tworzenie własnych technologii. No cóż, jak na razie w tych dziedzinach jesteśmy daleko z tyłu. ~ktostammmACTA jest dobre dla takich krajów jak USA ponieważ to oni mają wszystkie patenty a takie kraje jak nasz doprowadzi do pozycji "wyrobników" dla zapewnienia ich dobrobytu. Przecież nie ukradli tych patentów... Zresztą technologie idą do przodu, jedne się rozwijają, inne zanikają powstają też całkiem nowe. Cały czas istnieje pole do popisu dla nowych graczy, również takich poza korporacyjnych. Wygrywają państwa, które łożą na naukę, wspierają kreatywność obywateli. ~ktostammmNie będziemy mogli niczego wyprodukować bez kupna licencji od korporacji zachodnich inaczej będziemy odpowiadać za podrabianie.Teraz właśnie tak jest nawet bez ACTA. Na wszystko, czego sami nie opracowaliśmy kupujemy licencje. Dlaczego? Licencja jest tańsza niż wydatki na własne badania naukowe, na opracowywanie własnych technologii.
Ludzie myślcie, to nie boli!
Ciekawe kto rozpętał kampanię przeciwko ACTA
Kto ma w tym interes? (wg rzymskiego prawa)
Przyglądam się temu sporowi od samego początku i mimo że niby wszyscy znają ACTA nie mam pojęcia dlaczego wiąże się go tylko z Internetem. W mediach mówi się o ACTA jako o problemie Internetu ale jeżeli przeczyta się ten dokument uważne to widać że internet to tylko mała część jakiej on dotyczy. ... rozwiń całośćACTA jest traktatem handlowym narzuconym przez USA, na warunkach USA. Nacisk jest wręcz fizycznie odczuwalny. Jak wiemy ACTA dotyczy przeciwdziałania rozpowszechniania podróbek nie tylko w Internecie ale przede wszystkim w świecie realnym. ACTA będą miały zastosowanie wszędzie tam gdzie zostanie naruszenia zasada rzekomej oryginalności. Narzuci to rozprowadzanie produktów opartych na konkretnych patentach. Do czego zmierzam? Otóż ACTA zakładają na sygnotariuszy stosowanie wyrobów które są poparte patentami zarejestrowanymi w wielkich korporacjach zachodu (czytaj USA). A dlaczego bo nie mamy własnych które mogłyby konkurować z tamtymi. To od razu eliminuje konkurencje krajów rozwijających się takich jak Polska. Nie będziemy mogli niczego wyprodukować bez kupna licencji od korporacji zachodnich inaczej będziemy odpowiadać za podrabianie, czyli będziemy biedni ponieważ licencje są tak drogie że nie sprzedamy niczego taniej od nich. To będzie miało wpływ na wiele gałęzi przemysłu jak na przykład przemysł około-samochodowy. Nie znajdziemy tanich części zamiennych. To samo dotyczy przemysłu IT. Nie mamy żadnych patentów z tej dziedziny. Nawet przemysł rolniczy ucierpi ponieważ licencje na żywność modyfikowaną genetycznie mają tylko amerykanie. Jednym słowem spowolni to lub nawet zatrzyma wzrost gospodarczy. Dlatego takie kraje jak Chiny Rosja czy Indie nie podpisały tego dokumentu. Tam gospodarka idzie do przodu i będzie szła. To oni będą konkurencją dla zachodu. Jak ratyfikujemy ACTA stracimy również całkowitą kontrole nad wydobyciem gazu łupkowego ponieważ licencje na technologie wydobycia mają tylko amerykanie. Czyli nie zrobimy nic bez amerykanów nawet jak się na nich obrazimy. Jak dotkniemy tych złóż bez nich to za to odpowiemy. Jeżeli nie podpiszemy ACTA to możemy dyktować jakieś warunki bo ponoć mamy jedne z największych złóż na świecie. Biorąc pod uwagę krzywą wzrostu zapotrzebowania na jakieś 300 do 400 lat. ACTA jest dobre dla takich krajów jak USA ponieważ to oni mają wszystkie patenty a takie kraje jak nasz doprowadzi do pozycji "wyrobników" dla zapewnienia ich dobrobytu. Ratyfikowanie ACTA będzie jednym z największych przekrętów w dziejach polski. " kopiuj / wklej dalej -to nie moje słowa tylko innego użytkownika Proszę wasz o kopiowanie i wklejanie tego na inne strony
Jakby mało nam było tego, że cukier nas tuczy, badacze z Los Angeles przekonują właśnie, że słodycz w postaci popularnego syropu glukozowo-fruktozowego z kukurydzy nas dodatkowo jeszcze ogłupia. Do długiej listy czynności, które źle...
Jeszcze miesiąc temu pani Monika ze Świdnika nie widziała perspektyw dla siebie i trójki swoich dzieci. Dziś już bardziej optymistycznie patrzy w przyszłość. Wracamy do historii kobiety, której mąż zmarł nie doczekawszy się...
Ujawnienie, że były szef policji nie zginął zastrzelony na zlecenie polityczne przez zawodowego zabójcę, a po prostu z ręki złodzieja samochodów poważnie podważa autorytety świata przestępczego. To tak, jakby się okazało, że...
Platforma popadnie niedługo w ideową schizofrenię. Miotanie się od klauzuli sumienia farmaceutów po legalizację związków partnerskich i liberalną ustawę o in vitro nikomu jeszcze nie wyszło na zdrowie. Publiczne przeciąganie liny...
Autobus miejski zapalił się w piątek przy ulicy Andersa w Bielsku-Białej. Płomienie pojawiły się z tyłu pojazdu. Przyczyną pożaru była najprawdopodobniej awaria silnika. Film, na którym widać akcję gaśniczą, dostaliśmy na Gorącą Linię RMF FM.
5,86, 5,94, a może ponad 6 złotych? Kto da więcej? Przez całą majówkę na RMF24.pl tworzymy mapę paliwowej drożyzny. Możecie przysyłać nam zdjęcia tablic z cenami paliw, które opublikujemy w naszym serwisie.
Wasze komentarze (57)
Warunki możemy i tak dyktować. To nasze złoża, możemy nie zezwolić nikomu na eksploatację. Możemy wyłożyć kasę na kształcenie ludzi, na badania naukowe, na tworzenie własnych technologii. No cóż, jak na razie w tych dziedzinach jesteśmy daleko z tyłu.
Przecież nie ukradli tych patentów... Zresztą technologie idą do przodu, jedne się rozwijają, inne zanikają powstają też całkiem nowe. Cały czas istnieje pole do popisu dla nowych graczy, również takich poza korporacyjnych. Wygrywają państwa, które łożą na naukę, wspierają kreatywność obywateli.
Teraz właśnie tak jest nawet bez ACTA. Na wszystko, czego sami nie opracowaliśmy kupujemy licencje. Dlaczego? Licencja jest tańsza niż wydatki na własne badania naukowe, na opracowywanie własnych technologii.
Ludzie myślcie, to nie boli!
Ciekawe kto rozpętał kampanię przeciwko ACTA
Kto ma w tym interes? (wg rzymskiego prawa)~ktostammmJak ratyfikujemy ACTA stracimy również całkowitą kontrole nad wydobyciem gazu łupkowego ponieważ licencje na technologie wydobycia mają tylko amerykanie. Czyli nie zrobimy nic bez amerykanów nawet jak się na nich obrazimy. Mamy ponoć doskonałe prawo (a przynajmniej PO nie ma pomysłu na jakiekolwiek nowelizacje i to nie tylko w tym zakresie!), skoro wiemy w jaki sposób rządzący wykorzystują swoje kompetencje, to po co dawać im jeszcze dodatkowe narzędzia, żeby w białych rękawiczkach niszczyli opinię publiczną. Mieliśmy przykład kolegi, który założył portal antykomor - i co się stało z wolnością słowa?! Ludzie zastanówcie się w jakim to wszystko idzie kierunku!
Warunki możemy i tak dyktować. To nasze złoża, możemy nie zezwolić nikomu na eksploatację. Możemy wyłożyć kasę na kształcenie ludzi, na badania naukowe, na tworzenie własnych technologii. No cóż, jak na razie w tych dziedzinach jesteśmy daleko z tyłu.
~ktostammmACTA jest dobre dla takich krajów jak USA ponieważ to oni mają wszystkie patenty a takie kraje jak nasz doprowadzi do pozycji "wyrobników" dla zapewnienia ich dobrobytu. Przecież nie ukradli tych patentów... Zresztą technologie idą do przodu, jedne się rozwijają, inne zanikają powstają też całkiem nowe. Cały czas istnieje pole do popisu dla nowych graczy, również takich poza korporacyjnych. Wygrywają państwa, które łożą na naukę, wspierają kreatywność obywateli.
~ktostammmNie będziemy mogli niczego wyprodukować bez kupna licencji od korporacji zachodnich inaczej będziemy odpowiadać za podrabianie.Teraz właśnie tak jest nawet bez ACTA. Na wszystko, czego sami nie opracowaliśmy kupujemy licencje. Dlaczego? Licencja jest tańsza niż wydatki na własne badania naukowe, na opracowywanie własnych technologii.
Ludzie myślcie, to nie boli!
Ciekawe kto rozpętał kampanię przeciwko ACTA
Kto ma w tym interes? (wg rzymskiego prawa)