33-letni mężczyzna zginął uderzony przez złamany konar w Cieszynie podczas nawałnicy, która przeszła wieczorem nad Beskidami. W rejonie m.in. Żywca, Bielska-Białej i Ustronia prądu nadal nie ma 15 tysięcy mieszkańców.

Burze z gradem i porywistym wiatrem dają sie we znaki mieszkańcom Polski centralnej i południowej. Towarzyszy im silny wiatr. Na Śląsku najgorzej sytuacja wygląda między Raciborzem, a Gliwicami. tam bez prądu jest ponad 15 tysięcy ludzi. W Cieszynie zginął mężczyzna, którego przygniótł konar. czytaj więcej

Złamany konar spadł na 33-latka, gdy wysiadał ze swojego samochodu, aby usunąć inną gałąź, która spadła na drogę. Mężczyzna trafił do szpitala. Obrażenia były jednak zbyt poważne. Learze nie zdołali uratować mu życia. Posłuchaj relacji reportera RMF FM Marcina Buczka:

Strażacy poinformowali, że po nawałnicy będą duże straty materialne. Połamane drzewa tarasowały drogi i zrywały linie energetyczne, a także kolejowe trakcje. Uszkodzone zostały także samochody, które parkowały w pobliżu drzew. Wiatr częściowo zrywał również dachy.