Sejm przyjął rządowy projekt noweli ustawy o finansach publicznych dotyczący zawieszenia progu ostrożnościowego. Umożliwi to zwiększenie deficytu państwa. W głosowaniu w Sejmie posłowie Gowin, Godson i Żalek wstrzymali się od głosu, wbrew dyscyplinie partyjnej.

Na razie nie usłyszałem żadnego przekonującego argumentu, który by skłaniał mnie do zmiany swojej decyzji ws. noweli ustawy o finansach publicznych - mówił Jarosław Gowin (PO). W środę poseł wraz z Johnem Godsonem i Jackiem Żalkiem - wbrew klubowi - wstrzymał się od głosu w tej sprawie. czytaj więcej

Takie rozwiązanie ma pomóc zasypać gwałtownie rosnącą dziurę w budżecie państwa. Jednak sprawi też, że będziemy mieć jeszcze większe długi do spłacenia. Teraz dług naszego państwa, czyli nas podatników - sięga 840 miliardów złotych.

W głosowaniu w Sejmie posłowie Gowin, Godson i Żalek wstrzymali się od głosu. Już wcześniej członkowie PO wstrzymali się - wbrew dyscyplinie klubowej - od głosu w głosowaniu nad odrzuceniem w pierwszym czytaniu rządowego projektu nowelizacji ustawy. Zastrzegli wtedy, że jeśli nikt ich nie przekona, że nowelizacja ustawy o finansach publicznych jest bezpieczna dla gospodarki, to w piątek, podczas głosowania ws. uchwalenia ustawy, ponownie nie poprą tej propozycji w piątkowych głosowaniach.

Projekt przewiduje zawieszenie do końca roku sankcji nakładanych na finanse publiczne po przekroczeniu tzw. pierwszego progu ostrożnościowego, gdy relacja długu publicznego do PKB przekracza 50 proc. W takiej sytuacji, z którą mamy do czynienia od kilku lat, rząd nie może uchwalać projektu budżetu, w którym relacja deficytu budżetu państwa do dochodów budżetu byłaby wyższa niż relacja ta wynikająca z aktualnej ustawy budżetowej. Ponadto projekt zakłada zawieszenie tymczasowej reguły wydatkowej, która mówi, że wydatki tzw. elastyczne nie mogą rosnąć więcej niż 1 proc. powyżej inflacji.

W uzasadnieniu do projektu napisano, że procykliczność sankcji po przekroczeniu pierwszego progu ostrożnościowego wymusza podjęcie restrykcyjnych działań ograniczających deficyt sektora finansów publicznych w momencie, kiedy gospodarka znajduje się w fazie spowolnienia.

W efekcie, konieczne okazałoby się w pierwszym rzędzie drastyczne ograniczenie tzw. wydatków elastycznych przy konstrukcji ustawy budżetowej na 2014 r., dodatkowo wzmocnione mechanizmem obowiązującej od 2011 r. tzw. tymczasowej reguły wydatkowej - wskazano.

Wyjaśniono, że "ze względu na ważny interes państwa" datę wejścia w życie zmian określono na dzień następujący po dniu ogłoszenia. "Wejście w życie projektowanej ustawy w tym terminie pozwoli na przygotowanie ewentualnego projektu nowelizacji ustawy budżetowej na rok 2013, jak i projektu ustawy budżetowej na rok 2014 wg nowych zasad. Projektowana ustawa wymaga zatem jak najszybszego wejścia w życie, a zasady demokratycznego państwa prawnego nie stoją temu na przeszkodzie" - podkreślono.