27 września 1939 roku - powstało Polskie Państwo Podziemne. "W czasie II wojny światowej w wielu państwach działał w różnych formach ruch oporu, ale Polska była jedynym krajem okupowanej Europy, który stworzył realną strukturę państwową. Miała ona zarówno swój wymiar wojskowy, jak i cywilny" - podkreśla w rozmowie z dziennikarką RMF FM Martą Kiermasz Łukasz Kamiński, prezes Instytutu Pamięci Narodowej. "Niewątpliwie jest taki deficyt pamięci o Polskim Państwie Podziemnym, o jego bohaterach. A przecież to jeden z tych elementów naszej historii, z którego możemy być szczególnie dumni - przed sobą, ale i przed całym światem" - dodaje.

"Ojca nigdy nie poznałem. Jego losami zająłem się dopiero po czterdziestce, gdy opisano go w książce jako agenta gestapo, zastrzelonego przez Podziemie" - mówi dziennikarzowi RMF FM Grzegorzowi Jasińskiemu Roman Heil, syn komendanta Szarych Szeregów w Krakowie, harcmistrza Edwarda... czytaj więcej

Marta Kiermasz: O Polsce Walczącej mówimy, że był to fenomen nie tylko na skalę europejską, ale i ogólnoświatową. Na czym polegała ta wyjątkowość?

Łukasz Kamiński: W czasie II wojny światowej w wielu państwach działał w różnych formach ruch oporu, przede wszystkim różnego rodzaju struktury wojskowe. Natomiast Polska była jedynym krajem okupowanej Europy, który rzeczywiście stworzył realną strukturę państwową. Miała swój wymiar wojskowy, militarny, podziemną armię, Armię Krajową, miała również swój wymiar cywilny. Działało tam sądownictwo, tajna oświata, struktury związane z prasą podziemną, administracją państwową. Zajmowano się nie tylko bieżącą sytuacją, ale to Państwo Podziemne było też w stanie wytworzyć pewien program, plan działania Polski po zakończeniu II wojny światowej.

Ale w tym czasie działania partyzanckie były prowadzone również w innych krajach, na przykład w Jugosławii.

To prawda, mamy wiele przykładów prowadzonych działalności zbrojnych, nawet na podobną skalę jak w Polsce.  Natomiast fakt istnienia realnych struktur państwowych jest czymś unikatowym - ale trzeba pamiętać, że nie w samej polskiej historii. W polskiej historii mieliśmy do czynienia z państwem podziemnym również podczas Powstania Styczniowego i to na pewno była jedna z inspiracji do stworzenia tej nowej konspiracji w roku 1939 i innych w następnych latach.

Jakie były wady Polskiego Państwa Podziemnego? Bo dziś mówiąc o tej strukturze nie wspominamy o tym, że nie wszystko działało w niej prawidłowo. Były wewnętrzne walki, była wewnętrzna rywalizacja.

Niewątpliwie w Polskim Państwie Podziemnym występowały pewne cechy niestety charakterystyczne dla naszego życia publicznego - podziały, ostre konflikty. Jednak musimy pamiętać, że te wady, niedoskonałości nie mogą nam przesłonić ogromnego bohaterstwa i poświęcenia dziesiątek tysięcy ludzi, którzy tworzyli zarówno wojskowe, jak i cywilne struktury Polski Podziemnej.

Jak realnie wpłynęła działalność PPP na przebieg wojny na terenach naszego kraju?


Nie ulega wątpliwości, że w takim szerszym wymiarze największym osiągnięciem Polski Walczącej jest stworzenie ogromnej sieci wywiadowczej, dostarczanie aliantom ogromnej ilości materiałów wywiadowczych, a także bardzo konkretne ustalenia na przykład dotyczące produkcji rakiet V1 i V2. I to w takim globalnym wymiarze było największym osiągnięciem Polskiego Państwa Podziemnego, które realnie wpłynęło na skrócenie II wojny światowej. Bardzo ważna była też działalność sabotażowa, dywersyjna prowadzona przez struktury podziemne. I jest jeszcze ten wymiar krajowy. To jest ta wielka siła moralna, która stała za Polską Podziemną. Mimo iż państwo działało w podziemiu, było jednak darzone powszechnym szacunkiem, jego polecenia były wykonywane i ono tworzyło tę wielką nadzieję, że ta wojna się zakończy, zakończy się zwycięstwem.

Pomagało Polakom przetrwać ten kilkuletni koszmar?

Istnienie Państwa Podziemnego - które przecież było czasem widoczne, były jego akcje zbrojne, działania propagandowe, mały sabotaż - w ogromnym stopniu budowało nadzieję, że wojna musi się zakończyć, musi zakończyć się klęską Niemiec. I też warto pamiętać o tym, że ta siła, którą dała Polakom Polska Walcząca, przetrwała także później, była ważnym źródłem inspiracji także w powojennej Polsce. Dawała też nadzieję i pewne bardzo konkretne wskazania, jak walczyć z komunizmem.

Czyli bez Polski Walczącej nie byłoby późniejszych zrywów narodowych, Solidarności, nie byłoby Polski, którą znamy dzisiaj?

Nie można powiedzieć, że nie byłoby w ogóle. Natomiast z pewnością na to, jaka była Solidarność, jak wyglądała opozycja wobec komunizmu, ogromny wpływ miała tradycja Polski Podziemnej.

Nie uważa pan, że mimo tych wszystkich zbiorów, relacji, kronik wciąż o Polsce Walczącej wiemy niewiele? W szkołach ten element II wojny światowej jest poruszany w niewielkim stopniu.

Niewątpliwie jest tutaj taki deficyt pamięci o Polskim Państwie Podziemnym, o jego bohaterach, także tych, którzy wciąż żyją. Jest to smutne także z tego powodu, że przecież jest to jeden z tych elementów naszej historii, z którego możemy być szczególnie dumni. Dumni przed sobą, ale i przed całym światem. Mam nadzieję, że ta 75. rocznica, ogólnopolskie obchody z nią związane przyczynią się do zmiany tego stanu rzeczy.

Polacy, którzy wówczas walczyli, wykazywali się niespotykaną odwagą. Wszyscy wiemy przecież, jak wiele ryzykowali...

Bardzo ciężko jest mówić po tylu latach o takich indywidualnych odczuciach towarzyszących poszczególnym decyzjom tych, którzy angażowali się w Polskie Państwo Podziemne. Czasem ci ludzie odczuwali strach, przecież widzieli łapanki, widzieli egzekucje, ale uważali, że jest coś dużo ważniejszego, że są wartości, pewne ideały, dla których warto poświęcić swoje życie. I bardzo wielu z nich to swoje życie poświęciło. Ci ludzie byli mordowani przez okupanta niemieckiego, byli mordowani przez okupanta sowieckiego, a po wojnie bardzo wielu za wierność ideałom zginęło z rąk komunistów.

Współczesnego Polaka byłoby stać na takie poświęcenie?


Myślę, że skoro tyle razy w naszej historii przy okazji powstań narodowych czy właśnie w trakcie II wojny światowej dawaliśmy dowody tego, że jesteśmy gotowi na takie poświęcenie, to zapewne i dzisiaj byłoby nas na to stać. Ale myślę, że nie powinniśmy się w tej chwili przygotowywać do tak dramatycznych wyborów, tylko powinniśmy wykorzystać tę inspirację, która płynie z Polskiego Państwa Podziemnego, do tego, aby budować tę otaczającą nas rzeczywistość, żeby poświęcać się dla innych, poświęcać się na rzecz wspólnoty.