Projekt 500 złotych na dziecko nie może zostać pozytywnie zaopiniowany. Tak o ustawie o świadczeniu wychowawczym pisze nie opozycja, czy organizacje pozarządowe a resort finansów. Opinia ta właśnie wpłynęła w czwartek do kancelarii premiera.

zdj. ilustracyjne /Andrzej Grygiel /PAP

Resort Pawła Szałamachy zarzuca projektowi minister do sp. rodziny Elżbiety Rafalskiej przeszacowanie wydatków. Ministerstwo Finansów wyliczyło, że tylko w tym roku na wypłaty zabraknie 200 milionów złotych. 


CAŁY DOKUMENT ZNAJDZIECIE TUTAJ!

W piśmie resort finansów pisze wprost: Wypłata 500 złotych na dziecko spowoduje dezaktywacje zawodową rodziców. Rezygnację z pracy lub zaprzestanie jej poszukiwania. Jeśli rodzina dostanie gotówkę od rządu, gdy jednocześnie utrzymywane są świadczenia socjalne - nie będzie powodu, by szukać pracy lub by mniej zarabiający rodzić chodził do pracy.

Ministerstwo krytykuje też coroczną waloryzację świadczenia, a także pieniądze dla samorządów na obsługę programu.

Zdaniem resortu, błędem jest również brak trybu odwoławczego, gdy samorząd i ośrodek pomocy społecznej odmówi przyznania świadczenia wychowawczego.

Jest też zdanie, że uzasadnienie projektu nie odzwierciedla treści ustawy przekazanej do konsultacji, co utrudnia realną ocenę skutków projektu. MF skarży się również, że na ocenę projektu dostało...jeden dzień.


Wkrótce więcej na ten temat.

(j.)