Program 500 Plus może się opóźnić. W trakcie konsultacji niektórzy samorządowcy i przedstawiciele ośrodków pomocy społecznej zgłosili zastrzeżenia dotyczące 30-dniowego vacatio legis. Ich zdaniem, taki okres od opublikowania ustawy do wejścia jej w życie jest zbyt krótki. Minister pracy Elżbieta Rafalska przyznała, że rozważy wydłużenie tego czasu.

Program 500 puls może zostać opóźniony (zdj. ilustracyjne) /TANNEN MAURY /PAP/EPA

Ostateczna decyzja w tej sprawie ma zapaść w najbliższy wtorek, wtedy ma się zebrać komisja wspólna rządu i samorządu. To tam spotkają się ministrowie i ludzie, którzy za wypłacanie 500 złotych na dziecko, będą odpowiadać.

I to stanowisko zaważy na tym, czy ustawa wejdzie w życie miesiąc po opublikowaniu, czy może dwa miesiące, a więc, czy wniosek o 500 złotych na dziecko będzie można składać od kwietnia czy od maja.

Z tych pieniędzy będą mogły skorzystać niemal 3 miliony rodzin. Samorządowcy muszą do tego zatrudnić i przeszkolić dodatkowych 7 tysięcy urzędników i właśnie to może zająć więcej niż miesiąc.

"Rodzina 500 plus" tylko z kryterium dochodowym. "Solidarność" krytykuje

Program "Rodzina 500 plus" zakłada przekazywanie nieopodatkowanych 500 zł na każde drugie i kolejne dziecko w rodzinie, bez dodatkowych warunków. Rodziny o niskich dochodach otrzymać mają wsparcie także na pierwsze dziecko.

Natomiast OPZZ proponuje, by "umożliwić uzyskiwanie świadczenia na dziecko, które ukończyło 18 lat, ale nadal się uczy i pozostaje na utrzymaniu rodziny".

Podobne propozycje ma Solidarność: wydatki na dzieci starsze rosną z ich wiekiem, między innymi ze względu na podejmowaną przez nie edukację. Uzasadnionym jest zatem przedłużenie wypłaty świadczenia wychowawczego co najmniej do dnia ukończenia przez dziecko pełnoletnie szkoły ponadgimnazjalnej - czytamy w opinii do rządowego projektu.

Związkowcy krytykują także wprowadzenie kryterium dochodowego uprawniającego do świadczenia z programu, zaprzecza powszechności tego rozwiązania. Tylko 31 proc. rodzin otrzyma 500 zł na pierwsze dziecko - podkreślają przedstawiciele "Solidarności".

"Osiemset złotych to mniej niż minimum socjalne" -  piszą związkowcy i domagają się rozszerzenia programu o dorosłe dzieci, które kontynuują naukę.

Kryterium dochodowe jest najwyższe ze wszystkich form pomocy społecznej - odpowiada związkowcom minister Elżbieta Rafalska. W pomocy społecznej wynosi ono 514 złotych, niewiele ponad 600 złotych wynosi kryterium dochodowe przy świadczeniach rodzinnych. Fundusz alimentacyjny to 725 złotych - wylicza szefowa resortu rodziny, pracy i polityki społecznej. Nie ma też możliwość rozszerzenia programu o starsze dzieci, przy niższej kwocie świadczenia. To program 500 plus i tak pozostanie  - podkreśla.


(j.)