​32 śmigłowce uderzeniowe zamiast maszyn dla wojsk specjalnych. Ministerstwo Obrony Narodowej poinformowało w czwartek o zmianie planów w sprawie zakupów dla polskiej armii.

Śmigłowiec Mi-24 /Kirill Kukhmar /PAP/ITAR-TASS

Jak dowiedział się reporter RMF FM, Grzegorz Kwolek - przetarg miałby zostać ogłoszony za kilka miesięcy, a umowa na zakup śmigłowców uderzeniowych ma zostać podpisana w przyszłym roku.

Gotowość dostawy takich maszyn miało już - według resortu - wyrazić wiele firm z Europy i Stanów Zjednoczonych. Chodzi o śmigłowce, które są w stanie atakować z powietrza takie cele jak czołgi, transportery opancerzone czy umocnienia. Najbardziej znane konstrukcje to amerykańskie Apache i rosyjskie Mi-24.

Ministerstwo Obrony Narodowej potwierdza, że na razie zawiesza zakupy śmigłowców dla wojsk specjalnych, bo - jak tłumaczy - kilka lat temu dostali nowy sprzęt tego typu. W tym roku MON chce podpisać umowę na dostawę śmigłowców do zwalczania okrętów podwodnych.

MON tłumaczy decyzję o odsunięciu w czasie zakupu śmigłowców dla wojsk specjalnych

"Zmianą priorytetów" - tłumaczy MON decyzję o "odsunięciu w czasie" zakupu śmigłowców dla wojsk specjalnych. Wiceminister Wojciech Skurkiewicz zapewnia, że decyzja o wycofaniu zaproszeń dla producentów do składania ofert, nie oznacza, że MON nie kupi maszyn do prowadzenia... czytaj więcej

Nie rezygnujemy z żadnego z programów modernizacyjnych, niemniej jednak w oparciu o określone wcześniej priorytety, mając na uwadze możliwości budżetowe, w pierwszej kolejności stawiamy na rozwój obrony przeciwlotniczej oraz Marynarki Wojennej - poinformowało Ministerstwo Obrony Narodowej w opublikowanym w czwartek komunikacie.

(ak)