Wtorek, 9 lutego (20:58)
Aktualizacja: Środa, 10 lutego (07:17)
Rano wróciło ciepło do mieszkań mieszkańców Śląska. Od wczoraj blisko 100 tysięcy mieszkańców Chorzowa i Katowic nie miało ogrzewania. Po zlokalizowaniu usterki ciepłownicy odpompowali wodę z uszkodzonego fragmentu sieci w rejonie ul. Siemianowickiej w Chorzowie i zaczęli spawanie rurociągu.
Zimne kaloryfery na Śląsku
/RMF FM
Zimne kaloryfery mieli m.in. mieszkańcy katowickich osiedli Tysiąclecia i Witosa, a także centrum Chorzowa oraz tamtejszych osiedli Irys i Różanka.
Odtwarzacz audio wymaga uruchomienia obsługi JavaScript w przeglądarce.
Przyczyną awarii był punktowy wyciek na ciepłociągu magistralnym o średnicy 60 cm, doprowadziła do niego najprawdopodobniej ukryta wada materiałowa. Mieszkańcy spędzili noc w grubych swetrach, pod kocem i kołdrą. Przez kilkanaście godzin mieszkania w wieżowcach zdążyły się wychłodzić.
Mieszkańcy osiedla Tysiąclecia w Katowicach byli zdenerwowani tym bardziej, że tej zimy to już kolejna poważna awaria ciepłownicza w tej części miasta.
Według mieszkańców Katowic, winę za powtarzające się awarie ponosi przede wszystkim Przedsiębiorstwo Energetyki Cieplnej. Podkreślają, że jest niedopuszczalne, by sieci w ogóle nie modernizowano. Powinni robić wszystkie naprawy przed zimą, żeby ludzie nie marzli - powtarzają. Na razie jednak katowicki PEC żadnych remontów nie przewiduje. Tłumaczy się brakiem pieniędzy.
Artykuł pochodzi z kategorii:
Polska
Wasze komentarze (6)
Zapraszam do starego budownictwa, szczególnie jak mieszkasz sam i cały dzień zapierniczasz w robocie. Nie ma kto napalić w piecu. Ja się ciesze jak mam 16 stopni w domu. Na ogół to 13.
Jest też plus takiej sytuacji - nie mam grypy, nie mam kataru - nie wiem co to lekarz.
Pomarznijcie trochę.
Wyjdzie wam to na zdrowie.
..babilonia....
Wiara Nadzieja Miłość
Bóg Honor Ojczyzna
NARÓD-POLSKA!!!!!