Na karę 15 lat więzienia skazał Sąd Apelacyjny we Wrocławiu Pawła R., oskarżonego o podłożenie w maju ubiegłego roku ładunku wybuchowego we wrocławskim autobusie. Sąd obniży R. karę z I instancji, w której K. został skazany na 20 lat więzienia. Wyrok jest prawomocny.

Oskarżony Paweł R. na sali rozpraw Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu /Aleksander Koźmiński /PAP

Sąd apelacyjny orzekł, że R. podkładając ładunek wybuchowy w autobusie działał z zamiarem ewentualnym pozbawienia życia więcej niż jednej osoby. 

Do zdarzeń opisanych w akcie oskarżenia doszło 19 maja 2016 roku. Niewielki ładunek eksplodował na przystanku przy ul. Kościuszki we Wrocławiu. Lekko ranna w palec została kobieta stojąca na przystanku. Substancja, która spowodowała wybuch, znajdowała się w metalowym pojemniku o pojemności ok. 3 litrów. W pojemniku były także metalowe śruby.

W listopadzie ubiegłego roku Paweł R. został skazany w I instancji przez Sąd Okręgowy we Wrocławiu na karę 20 lat więzienia. 22-letni student chemii był oskarżony o usiłowanie zabójstwa wielu osób przy użyciu materiałów wybuchowych oraz wymuszenie rozbójnicze. Oba te czyny, zdaniem prokuratury, miały charakter terrorystyczny. Sąd uznał wówczas R. za winnego wszystkich zarzucanych czynów. Zdaniem sądu pierwszej instancji, R. działał z zamiarem bezpośrednim.

Od wyroku odwołały się zarówno prokuratura, jak i obrona. Prokuratura domaga się zaostrzenia kary i wymierzenia R. 25 lat więzienia. Obrona zaś zakwestionowała m.in. to, że czyn, którego dopuścił się R., miał charakter terrorystyczny i że oskarżony działał z zamiarem bezpośrednim. Domagała się uchylenia wyroku lub złagodzenia.

(az)